
Najważniejsza agencja kosmiczna świata po raz kolejny ostrzega przed wielką asteroidą, która jest na kursie kolizyjnym z Ziemią. Zazwyczaj planetoidy mijają naszą planetę w bezpiecznej odległości. Tym razem ma być jednak zupełnie inaczej.
Mowa tu o asteroidzie Bennu, która ma 500 m średnicy i waży 77 mld ton. NASA podaje, iż ten obiekt okrąża Słońce w ciągu 436 dni i z każdym takim okrążeniem przybliża się do Ziemi o 300 tys. km. Naukowcy z Uniwersytetu w Arizonie obliczyli, że prawdopodobieństwo uderzenia Bennu w Ziemię wynosi 1:2 700.
Naukowcy obliczyli, że Bennu zderzy się z Ziemią mniej więcej 25 września 2135 roku, a więc za 117 lat. Nie wiadomo jednak czy będzie to rano, czy bardziej z wieczora. Zdaniem NASA jeżeli Bennu uderzy w Ziemię, doprowadzi to do całkowitego zniszczenia życia na naszej planecie.
Sama tylko siła uderzenia asteroidy może spowodować śmierć około 60 proc. ludzi. Jeżeli z kolei Bennu uderzyłaby w ocean, wywołałaby gigantyczne tsunami. Naukowcy szacują, że fala powstała w wyniku uderzenia asteroidy o wodę, mogłaby pochłonąć wszystkich mieszkańców Ziemi.
Naukowcy już teraz głowią się jak zapobiec katastrofie i wymyślają sposób na poradzenie sobie z tym kosmicznym zagrożeniem. Inżynierowie z NASA już opracowali plan awaryjny na okoliczność uderzenia Bennu w Ziemię.
Eliminacją zagrożenia ze strony asteroidy jest rozpracowywana przez NASA wraz z Narodową Agencję Bezpieczeństwa Jądrowego nazwano Hypervelocity Asteroid Mitigation Mission for Emergency Response (HAMMER).
Plan ocalenia naszej planety polega na wysłaniu w stronę Bennu statku kosmicznego ważącego około 9 ton, który zmieni tor lotu asteroidy dosłownie spychając ją z orbity. Jeśli okaże się to nie możliwe do wykonania, to statek ma użyć do tego celu ładunków jądrowych.








![Trump miał powiedzieć Netanjahu, żeby tego nie robił. Izrael i tak zrobił swoje [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/netanjahu-trump-100x70.jpg)