
Lewactwo z „Krytyki Politycznej” atakuje Grzegorza Brauna. Co prawda wyśmiewa go, jednak ostrzega, że poparcie dla niego oraz jego idei rośnie w społeczeństwie.
– Mało kto z liberalno-lewicowych elit bierze Brauna na poważnie. Trudno im uwierzyć, że w roku 2019 ktoś na serio domaga się batożenia gejów i mszy po łacinie, a także uważa, że Maryja zatrzymała w 1877 roku I wojnę światową objawiając się w warmińskiej wiosce. A jednak ten człowiek znajduje tysiące takich, którzy chcą mu powiedzieć: Szczęść Boże – czytamy w tekście „Służby, mafie i loże vs »szczęść boże«, czyli magiczny świat Grzegorza Brauna”.
– Uzyskał 11,86% w wyborach na prezydenta Gdańska i ponad 5% na Podkarpaciu do Europarlamentu. Jego zwolennicy tęsknią za niepodważalnymi wartościami, za kobietą w kuchni, za rózgą w klasie. I jest ich coraz więcej – alarmuje Przemysław Witkowski w „Krytyce Politycznej”.
Rozpisano się w tonie wyrzutu na temat korzeni Grzegorza Brauna, dużą uwagę poświęcając Wincentemu Reklewskiemu. Autor wylicza, że „hodował konie, miał 60-hektarowy sad, ziemie we wsiach Mirogonowice, Kowalkowice, Kunin, Linów, Szwarszowice, Wojciechowice i Kuźnia, dom w Warszawie, udziały w spółkach akcyjnych, młyn wodno-motorowy, zmechanizowaną piekarnię z niemieckim osprzętem, mieszkania dla pracowników i kilka sklepów w Ostrowcu Świętokrzyskim”. Miał też dwór. Wiadomo zaś, że dla komunistów nie ma większej zbrodni, niż posiadanie.
Zarzuca też, że „surowość i dyscyplina mieszały się u Reklewskich z dewocją”. – Dziedzic obdarowywał sowicie klasztory Św. Katarzyny i na Św. Krzyżu. Wstawał o czwartej rano z różańcem w ręku, a potem służył codziennie do Mszy Świętej. Każdego dnia obowiązywał pacierz z dziećmi i rachunek sumienia prowadzony przez matkę plus lektura Biblii i katechizmu. A na dodatek, właśnie w bliskiej okolicy wsi Reklewskich, czyli Mirogonowicach, zawiązała się w lecie 1944 roku, z resztek oddziałów Narodowych Sił Zbrojnych, niesławna Brygada Świętokrzyska – pisze Witkowski.
W tekście są też ataki na rodziców Grzegorza Brauna oraz zarzut wobec samego reżysera o bycie „prorosyjską tubą”. Oczywiście, na podstawie tekstów „ekspertki” z OKO.Press, Anny Mierzyńskiej.
– Jego program to teokratyczny totalitaryzm połączony z militaryzacją społeczeństwa. Opiera się na haśle Kościół – Szkoła – Strzelnica. Nie chodzi mu przy tym o standardowy kościół rzymsko-katolicki, tylko ten oparty na Tradycji przez duże T – pisze Witkowski.
Jak widać, Grzegorza Brauna i prawicowych liderów nie sposób już zamilczeć, więc lewica bezbożna i niby-pobożna – jak np. TVP czy wpolityce.pl – przystępują do ośmieszania.
Źródło: krytykapolityczna.pl