
W poniedziałek wieczorem 7 października w pobliżu Pól Elizejskich doszło do zuchwałej kradzieży zegarka za 800 tys. euro. Złodziej pokazał, że zna się na „zegarmistrzostwie”.
Kradzieże luksusowych zegarków w bogatych dzielnicach Paryża nie są niczym nadzwyczajnym i raczej nie należy ich tam nosić. Jednak zegarek, którego cena dobija niemal do miliona euro, to rzadkość nawet dla policjantów zajmujących się paryskimi kieszonkowcami.
Sprawą zajęła się BRB (specjalna brygada ds. walki z bandytyzmu). Wydarzenie miało miejsce przy avenue de Friedland, niedaleko Pól Elizejskich w VIII dzielnicy Paryża, przed pięciogwiazdkowym hotelem „Napoleon”.
Akcja była dość bezczelna. Niezidentyfikowany mężczyzna zerwał zegarek z ręki klienta pod hotelem i po prostu uciekł. Ofiara zadeklarowała na posterunku policji, że jej zegarek szwajcarskiej marki Richard Mille miał wartość 800 tys. euro.
W tym roku w Paryżu i jego okolicach swoje drogie czasomierze straciło w podobny sposób 71 osób. „Czarnym dniem” był czwartek 29 sierpnia, kiedy to odnotowano aż cztery takie kradzieże. Francuska policja ostrzega, że złodzieje są fachowcami i rozpoznają drogie marki na pierwszy rzut oka.
Źródło: Le Parisien