
Wojska USA dorwały dowódcę Al-Kaidy, Asima Omara. Zabili go podczas amerykańsko-afgańskiego nalotu na kryjówkę talibów w Helmandzie. Niestety w wyniku ataku zginęło również 40 cywilów.
Jak podają amerykańskie media siły afgańskie ze wsparciem wojsk USA zabiły czołowego dowódcę Al-Kaidy – Asima Omara. Akcja została przeprowadzona 23 września w prowincji Helmand.
Jak podają media podczas nalotu zginęło 22 bojowników talibskich, a 14 kolejnych aresztowano. Niestety doszło również do śmierci ludności cywilnej.
Okazało się, że dom wykorzystywany przez talibów sąsiadował z domem młodej kobiety, która akurat wychodziła za mąż. Z tego powodu zabito około 40 cywilów uczestniczących w weselu.
– Jesteśmy zasmuceni i zdruzgotani, słysząc, że ludność cywilna straciła życie w wyniku incydentu w Helmandzie. Prezydent Ghani wielokrotnie wzywał do zachowania dodatkowych środków ostrożności podczas prowadzenia operacji wojskowych – powiedział rzecznik prezydenta Afganistanu.
Rzecznik sił USA w Afganistanie, stwierdził natomiast, że niektórzy z weselników zostali zabici przez samych talibów. Mieli oni detonować kamizelki samobójcze.
Źródło: Fox News/ o2.pl





![Trump miał powiedzieć Netanjahu, żeby tego nie robił. Izrael i tak zrobił swoje [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/netanjahu-trump-100x70.jpg)


