
Patryk Jaki zasugerował, że przyszłość Mateusza Morawieckiego na stanowisku Prezesa Rady Ministrów nie jest jeszcze pewna. Według europosła z partii Zbigniewa Ziobry ta kwestia wymaga jeszcze omówienia. Marszałek Terlecki ma inny pogląd na tę sytuację i brutalnie usadza młodszego kolegę.
Wicemarszałek Ryszard Terlecki pojawił się w 'Kwadransie Politycznym” w telewizyjnej Jedynce, aby skomentować obecną sytuację powyborczą.
Redaktor, który rozmawiał z politykiem przywołał słowa europosła Patryka Jakiego, który uważa, że przyszłość Mateusza Morawieckiego na stanowisku Prezesa Rady Ministrów nie jest jeszcze pewna.
Emerytowany hipis ma na tę sprawę zupełnie inny pogląd i dość brutalnie rozprawia się z opinią swojego młodszego kolegi.
– Czy MM pozostanie premierem? Bo Patryk Jaki mówi, że potrzebna jest rozmowa na ten temat – najpierw w gronie koalicyjnym. Zaczęły się jakieś targi z koalicjantami, z Solidarną Polską, z Porozumieniem Jarosława Gowina ws. obsady stanowiska szefa rządu? – zapytał wicemarszałka redaktor.
– Mateusz Morawiecki z pewnością będzie premierem, więc trzeba uspokoić młodych posłów, którzy chcieliby jakoś w kamerze, czy w blasku fleszy się zaprezentować atrakcyjnie, że mają jakieś nowe, czy ważne wiadomości. – powiedział Terlecki.
– Rozumiem, że to jest reprymenda w kierunku Patryka Jakiego? – zapytał dziennikarz.
– No tak. – krótko odpowiedział polityk.
Czyżby pozycja Patryka Jakiego, który był przecież kandydatem PiS na prezydenta Warszawy, była aż tak słaba, że można bez konsekwencji wycierać nim podłogę w Telewizji Publicznej?
Źródło: TVP