
Prawo i Sprawiedliwość domaga się ponownego przeliczenia głosów do Senatu. W izbie wyższej parlamentu partii rządzącej zabrakło do większości dwóch senatorów. Okazuje się, że winnym tego ma być ojciec Prezydenta Jan Duda. – Ma odpowiadać za całe zło – donosi „Super Express”.
Już niedługo przed Polakami trudny wybór, kto zostanie nowym Prezydentem Polski. W wyborach prawdopodobnie wystartuje obecny Prezydent Andrzej Duda, wcale jednak nie jest tak pewne, że będzie kandydatem PiS. Politycy partii rządzącej lakonicznie mówią o tym, że „jeżeli wyrazi taką wolę”, to będzie kandydatem.
Pytanie jednak jaka wcześniej decyzja zapadnie w gremiach rządzących w PiS i czy Andrzej Duda dostanie zgodą na „wyrażenie takiej woli”. Znaki zapytania pojawiają się po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość utraciło większość w Senacie.
Tam bowiem partia rządząca zdobyła 48 mandatów oraz przypuszczalnie poparcie ze strony jednego z senatorów niezrzeszonych. Do „remisu” z opozycją zabrakło zatem jednego mandatu. Jak się okazuje na ten jeden mandat liczono ze strony Jana Dudy.

Ojciec obecnego Prezydenta RP startował w okręgu nowohuckim i uchodził tam za jednego z „pewniaków”, jeżeli chodzi o wejście do Senatu. Ten jednak przegrał z kandydatem Koalicji Obywatelskiej, o którym było ostatnio głośno, czyli Jerzym Fedorowiczu.
Pojawia się pytanie, czy to nie efekt właśnie „owianego złą sławą” nazwiska Duda. Prawo i Sprawiedliwość musi to poważnie przemyśleć przed wyborami prezydenckimi. – Szkoda tej sytuacji z Nowej Huty. Wydawało się, że tam profesor Duda ma szansę – komentował Ryszard Terlecki w TVP Info.
– Nie wszyscy prowadzili wystarczająco intensywną kampanię. Niektórzy może uwierzyli, że mają pewny wybór. Może nie wszędzie byli ci kandydaci, którzy mieli największe szanse. Oczywiście będziemy to analizować – powiedział dwuznacznie polityk PiS.
Źródło: se.pl/nczas.com