
Najsłynniejszy polski patostreamer od czasów Testovirona – Daniel Magical usłyszał wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Oprócz tego otrzymał zakaz „streamów lub innych inscenizacji” z alkoholem, wulgaryzmami i przemocą. – A piwo, wysoki sądzie? To już niczego nie mogę nagrywać? – dopytał po usłyszeniu wyroku.
Daniel „Magical” Z. miał się dopuścić do namawiania składania fałszywych zeznań. Chodzi o sprawę domniemanego znęcania się jego matki, Małgorzaty nad swoim konkubentem „Jacą”.
Magical miał obojgu doradzać, by zeznawali, że w domu nie występuje przemoc domowa. Na jego transmisjach jednak wielokrotnie ta występowała, m.in. Małgorzata uderzała mężczyznę.
Moment nakłaniania matki i „Jacy” również został wyemitowany w sieci.
Magical przyznał się do winy. Dobrowolnie też poddał się karze. Radca prawny reprezentujący patostreamera wnioskował o rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Prokuratura zgodziła się, dodając „nakaz podjęcia stałej pracy zarobkowej oraz zakaz tworzenia i udostępniania w jakichkolwiek mediach streamów (czy innych inscenizacji), w których pojawiłyby się alkohol, przemoc czy wulgaryzmy”.
Magical już wcześniej miał problemy z prawem. Podczas jego transmisji wielokrotnie przybywała policja. W styczniu zatrzymano go pod zarzutem publicznego pochwalenia zabójstwa Pawła Adamowicza. Powiedział, że „niestety przeżył”, a jego matka dodała „niech zdycha”.
Otrzymał sądowy zakaz streamowania. Otwarto jednak inny kanał – MagicalRodzina – który pokazywał znanych już z transmisji Magicala bohaterów, jednak bez głównego bohatera.
W lutym sąd zadecydował, że Z. ma spędzić 82 dni w więzieniu po tym jak nie wywiązał się z obowiązku prac społecznych, na które został skazany za pobicie.
Źródło: pomorska.pl/nczas.com