
Prezydent Turcji złożył 25 października skargę do tureckiego sądu na francuski magazyn „Le Point” za nazwanie go „eksterminatorem” Kurdów w Syrii. Recep Tayyip Erdogan wynajął do tego adwokata Hüseyina Aydina.
Jego prawnik wniósł skargę do biura prokuratora generalnego Ankary o „obrażenie głowy państwa”. Informację podała państwowa agencja informacyjna Anadolu.
W skardze znalazły się zarzuty o podważenie honoru i godności prezydenta Turcji. Pozwanymi są dyrektor tygodnika Etienne Gernelle oraz redaktor naczelny Romain Gubert. „Le Point” oskarżył w swoim artykule Erdogana m.in. o „czystki etniczne” wobec syryjskich Kurdów w ramach ofensywy rozpoczętej z 9 października.
W materiale pojawia się pytanie: „czy pozwolimy mu wymordować Kurdów i zagrozić Europie?”. Odpowiedział na nie już wcześniej rzecznik prezydenta Ibrahim Kalin na Twitterze, pisząc o Francji, która „skolonizowała wiele krajów afrykańskich […], wymordowała tysiące ludzi i praktykowała handel niewolnikami”.
To nie pierwszy raz, kiedy tygodnik „Le Point” rozgniewał tureckich przywódców. Trochę wcześniej nazywał już Erdogana „dyktatorem”, co też wywoływało lawinę protestów w Ankarze. Redaktorzy tego pisma na wczasy do Turcji raczej się szybko nie wybiorą…
📍 Va-t-on le laisser massacrer les Kurdes (et menacer l’Europe) ?#Erdogan, l’éradicateur : notre dossier de la semaine ➡ https://t.co/N3Qbnxa4qy @RTErdogan pic.twitter.com/OFBI7RWnd7
— Le Point (@LePoint) October 23, 2019
Źródło: AFP/ Ouest France