
Na terenie Belgii odkryto dwudziestu migrantów ukrytych w dwóch ciężarówkach. W pierwszej było 11 osób z Afryki, w drugiej 9 z Iraku. Te same metody i to samo prowokowanie tragedii. Zatrzymana grupa też wybierała się do Anglii.
Jedenastu migrantów znaleziono w sobotę w przyczepie ciężarówki w Sint-Truiden we wschodniej Belgii. Największą grupę stanowili Erytrejczycy, a wśród nich były kobiety i dzieci. Irakijczyków wyciągnięto z TIR-a w Brugii, w północno-zachodniej części kraju.
Kierowcy prawdopodobnie o dodatkowym „ładunku” nic nie wiedzieli. Pierwszy z nich w drodze do Wielkiej Brytanii miał problemy z autem i pojechał po drodze go sprawdzić. W warsztacie odkryto migrantów dość przypadkowo.
W przypadku drugiej ciężarówki odkrycia dokonała policja. W tym przypadku policja otrzymała zgłoszenie o obecności migrantów w ciężarówce, która była już w drodze do portu Zeebrugge. Belgia to popularna trasa tranzytowa przerzutu migrantów.
Prokuratura w Antwerpii podała tymczasem, że policja aresztowała niedawno trzech Irakijczyków podejrzanych o przemyt i handel ludźmi. W furgonetce na parkingu samochodowym w Gandawie wykryto wówczas przemyt 6 osób. Zajęcie jest na tyle intratne, że próby takie nie ustają.
Ta ostatnia sprawa byłą częścią śledztwa na terenie Belgii związanego z makabryczną śmiercią grupy Chińczyków w samochodzie-chłodni, których odnaleziono już na terenie Anglii.
Źródło: Le Parisien