Przez lata małżeństwo Kułak ze Skorogoszczy (woj. opolskie) inwestowało w rodzinny biznes. Wzięli kredyt, dostali wszelkie urzędnicze pozwolenia, a gdy stacja demontażu pojazdów została wybudowana, kolejny urzędas od ochrony środowiska stwierdził, że zakład jest nielegalnie postawiony – opisuje „Gazeta Wyborcza”.
Urząd Miasta w Lewinie Brzeskim wydał zgodę na realizację inwestycji, a starostwo w Brzegu wydało oficjalne pozwolenie na budowę. Dopiero po jej zakończeniu Departament Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Opolu nie wydał zgody na wytwarzanie odpadów, co w tej działalności było konieczne.
– Niewłaściwa była już decyzja burmistrza. Stacja jest niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Ale nawet jeśli na tym szczeblu nastąpiła pomyłka, nie rozumiem, dlaczego nie zweryfikowała tego żadna kolejna instytucja wydająca pozwolenie – powiedział Manfred Grawelus z urzędu marszałkowskiego.
Następnie Samorządowe Kolegium Odwoławcze zdecydowało o unieważnieniu decyzji środowiskowej, co spowodowało cofnięcie pozwolenia na budowę.
W efekcie przedsiębiorcy zostali z kosztami i kredytem 500 tys. zł, którego nie mają z czego spłacać. Winnych brak.
Źródło: wyborcza.pl




![Barbarzyński atak na środku ulicy europejskiej stolicy. Dźgał i próbował odciąć głowę. Na pomoc ruszyli postronni ludzie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/belfast-atak-nozownika-policja-sledztwo-100x70.jpg)

![Miller OSTRO o pomocy Ukrainie. „Każdy nasz transport nie powinien odbywać się za darmo” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2025/04/Miller-100x70.jpg)

