PiS nie zna litości. Chcą wprowadzić nowy podatek! Odczujemy go boleśnie w naszych portfelach

Mateusz Morawiecki i pieniądze. / Źródło: PAP
Mateusz Morawiecki i pieniądze. / Źródło: PAP
REKLAMA

Grabieży ciąg dalszy. Minister Przedsiębiorczości i Technologii Jadwiga Emilewicz przyznała, że przygotowany został nowy podatek, tak zwany congestion tax. Jest to podatek od sklepów wielkopowierzchniowych. Oczywiście dyskonty, za nową daninę dla państwa podliczy nie kogo innego jak konsumentów. 

Na antenie Radia Zet minister Emilewicz zapowiedziała nowy podatek, który będą musiały płacić sklepy wielkopowierzchniowe. Wysokość daniny ma być uzależniona od trudności jakie placówki tworzą w tkance miejskiej.

REKLAMA

Kwota nowego obciążenia finansowego ma być wyliczana przez specjalnie przygotowany w tym celu algorytm. Bierze on pod uwagę między innymi zwiększone korki, większe inwestycje drogowe, które muszą powstać przy takich sklepach.

Przygotowywaliśmy dla premiera Morawieckiego, rozmawialiśmy o tym wiosną, rozwiązanie podatkowe, które zostało wprowadzone np. w Hiszpanii w ubiegłym roku, tzw. congestion tax, który nie będzie kwestionowany na pewno przez KE – mówiła minister w Radiu Zet.

Podatek ma zacząć obowiązywać od przyszłego roku. Przypomnijmy, że Polska nadal czeka na rozstrzygnięcie sporu z Komisją Europejską w sprawie podatku nakładanego sklepy uzależnionego od sprzedaży detalicznej.

W lipcu Bruksela złożyła odwołanie od korzystnego dla Polaki wyroku w tej sprawie. Jedno w tej sprawie jest pewne, dyskonty nie ucierpią, tylko ich klienci.

Źródło: „Rzeczpospolita”

REKLAMA