W Afryce subsaharyjskiej węże zabijają rocznie dziesiątki tysięcy ludzi! Trwa gorączkowe poszukiwanie serum

Wąz Fot. ilustr. Wikipedia
REKLAMA

Od 2015 roku wiele krajów afrykańskich ma problem. Chodzi o zapasy surowicy na ukąszenie węży, bowiem koncern Sanofi Pasteur zaprzestał jej produkcji. Surowica tej firmy była jedyną naprawdę skuteczną metodą leczenia w Afryce subsaharyjskiej.

Tymczasem dane dotyczące krajów tego regionu, mówią, że co roku umiera tam z powodu ukąszenia przez gady 30 000 osób, a około 8 000 ludziom amputuje się dla ratowania ich życia kończyny.

REKLAMA

Według Davida Williamsa, szefa Australian Venom Research Service (AVRU), „niektóre produkty sprzedawane w Afryce okazały się nieskuteczne, a nawet niebezpieczne”. Tak jest z surowicą opracowaną przez Hindusów, która miała zastąpić produkt Sanofi. Produkuje się ją na potrzeby afrykańskie w Ghanie, ale zamiast leczyć, sama wywołuje często zgony.

W niektórych krajach, takich jak np. Senegal, od 70 do 90% ugryzionych osób woli zamiast serum z ośrodka zdrowia udać się do… tradycyjnych uzdrowicieli. Najbardziej narażeni na ukąszenia są biedni, choćby z tego powodu, że nie noszą wysokich butów, a często pracują na roli, gdzie kontakt z gadami jest codziennością.

Niedawno Reuters donosił o historii młodej kenijskiej matki, Beth Mwende. Jej córka Mercy została ugryziona w szyję przez węża. Poszła do uzdrowiciela, który położył kamienie na ranie, ale metoda była nieskuteczna. Dziecko zmarło.

Oficjalnie co roku 700 Kenijczyków umiera z powodu ukąszeń węży. Faktyczna liczba zgonów jest znacznie wyższa, bo ofiary nie zgłaszają się do szpitali i placówek medycznych.

Za badania nad surowicą zabrało się kenijskie Centrum Badań. Wspomaga je wydział medycyny tropikalnej z Liverpoolu. Skuteczność serum zależy od wyboru użytych w nim jadów. Najbardziej efektywny będzie ten stworzony z jadu węży, które żyją w tym kraju.

Niską efektywność importowanych szczepionek tłumaczy się właśnie używaniem w nich jadu z węży azjatyckich, którego składniki są po prostu inne. Projekt kenijsko-brytyjski jest w fazie badań. Jego autorzy chcą, by cena produktu ie przekraczała 30 USD za jedną dawkę surowicy. To zaledwie 1/3 ceny importowanej surowicy azjatyckiej o wątpliwej efektywności.

Źródło: France Info

REKLAMA