
Nowy francuski sekretarz stanu ds. transportu Jean-Baptiste Djebbari był gościem stacji RTL. Dyskusja zeszła na szefową Zgromadzenia Narodowego Marine Le Pen. Krytyka polityka z obozu opozycji byłaby rzeczą normalną, ale Djerbbari przy okazji przedstawił wizję społeczeństwa, która zdaje się być wizją dominującą w obozie francuskiej klasy rządzącej.
„Marine Le Pen fantazjuje o Francji, która nie istnieje” – mówił do mikrofonu radia minister i wyjaśnił jaka to Francja już „nie istnieje” – „galijska, biała, heteroseksualna”.
W sumie jest to konstatacja faktów, ale Djebbari stwierdził dodatkowo, taka Francja „nigdy nie istniała w historii” i jest to „utopia”, a tu już można się mocno spierać. Jest to raczej retrospekcja historii dokonywana przez pryzmat właściwie zaledwie ostatnich dziesięcioleci.
Potwierdza to pośrednio dociekania zwolenników teorii spiskowych o planach dotyczących celowej „metyzacji” Francji, celem zniszczenia historycznej tożsamości kraju. Djebbari mówił, ze Le Pen „buduje utopię”, ale zdaje się, że sam jest zwolennikiem utopii przeciwległego bieguna.
Charakterystyczna jest też reakcja samej Marine Le Pen. Zamiast przedstawienia swojej wizji społecznej, poprosiła Djebbariego, aby nie „przypisywał jej obsesji o charakterze rasistowskim, seksualnym lub etnicznym”. Pani Le Pen już dawno narzuconą ideologię zaakceptowała i nie zamierza z systemem politycznej poprawności walczyć. Po prostu francuskie realia…
Źródło: Valeurs Actuelles