
Usunięcie obecnego prezesa Najwyższej Izby Kontroli z urzędu jest możliwe, bo pierwszy etap jego wyboru na stanowisko był wadliwy prawnie z jego winy – pisze we wtorek „Rzeczpospolita”.
Gazeta powołując się na prawników zaznacza, że choć zgodnie z ustawą o NIK prezesa tej instytucji nie da się odwołać z funkcji, np. bez wyroku skazującego, to jest sposób na jego odsunięcie.
– Wystarczy, że Senat lub Sejm podejmą uchwałę odnoszącą się do procedury zgłoszenia kandydata na prezesa NIK, który nie podał ważnych informacji mających znaczenie dla jego wyboru – mówi „Rz” proszący o anonimowość prawnik.
Zwraca on uwagę, że „już po wyborze Banasia wyszło na jaw, iż kamienicę w Krakowie wynajmował poniżej cen rynkowych, oszczędzając na podatkach. Te ważne dla wyboru informacje zataił”.
Na razie nie wiadomo jak do tej propozycji odniesie się PiS. wiceprezes partii, Adam Lipiński, w trakcie wywiadu dla Radia Wrocław mówił, że „jest kilka magicznych sposobów” na Banasia.
(PAP)