Świat na krawędzi III wojny światowej? Amerykański analityk: „Liczba ofiar konfliktu nuklearnego w regionie mogłaby przekroczyć 125 milionów”

Wybuch broni wodorowej/fot. ilustracyjne/fot. U.S Government/CC BY 2.0/Flickr
Wybuch broni wodorowej/fot. ilustracyjne/fot. U.S Government/CC BY 2.0/Flickr
REKLAMA

Rośnie ryzyko wojny nuklearnej, ostrzega amerykański ekspert obrony Kyle Mizokami. Według analityka konflikt pomiędzy Indiami, a Pakistanem jest bardziej prawdopodobny niż się wszystkim wydaje.

Kyle Mizokami, amerykański analityk z San Francisco, twierdzi, że arsenał nuklearny oraz polityka Pakistanu nieustannie ewoluują, aby sprostać coraz to nowym zagrożeniom, co już samo w sobie jest niebezpieczne. Do tego dochodzą zaciekłe spory z Indiami w sprawie spornego regionu Kaszmiru. Konflikty na poziomie sporów o terytorium zagrażają, według Mizokamiego, bezpieczeństwu całego subkontynentu.

REKLAMA

Pakistan zastrzega sobie prawo do użycia broni jądrowej, w szczególności taktycznej broni nuklearnej o niskiej wydajności, aby zrównoważyć przewagę Indii w siłach konwencjonalnych.

Niedawny raport opublikowany w Science Advances podał, że liczba ofiar śmiertelnych w wyniku wojny nuklearnej w regionie mogłaby przekroczyć 125 milionów. Tak poważny konflikt mógłby stać się zarzewiem większej wojny, która mogłaby nawet ewoluować w szeroko pojmowaną wojnę światową.

Według rzeczonego raportu Indie i Pakistan przechodzą przez ten sam etap co Rosja i Stany Zjednoczone w okresie zimnej wojny. Powtarzają przy tym niebezpieczne ruchy, które podejmowały w tamtym okresie mocarstwa, takie jak budowanie niszczycielskich sił nuklearnych w proporcjach dalekich do ich odstraszającej roli.

Mizokami uważa, że „Pakistan wyraźnie rozwija zdolność nuklearną, która może nie tylko powstrzymać, ale także wziąć udział w wojnie nuklearnej”.

– Pakistan i Indie wyraźnie biorą udział w wyścigu zbrojeń nuklearnych, który względnie może doprowadzić do absurdalnie wysokich zapasów nuklearnych przypominających zimną wojnę – twierdzi specjalista.

Na granicy pakistańsko-indyjskiej wciąż dochodzi do incydentów. Należy pamiętać, że w rzeczywistości, pod względem historycznym i etnicznym, jest to, tak jak obie Koree, jeden sztucznie podzielony kraj.

Źródło: expres.co.uk

REKLAMA