MSZ płaszczy się i dziękuje Netfliksowi. Amerykańska platforma zamieszcza historyczne kłamstwa w serialu „Iwan Groźny z Treblinki”

REKLAMA

Netflix zapowiedział, że do kłamliwych map w serialu „Iwan Groźny z Treblinki” doda odpowiednie napisy wyjaśniające. I choć to na razie zapowiedź, polski MSZ uznaje sprawę najwyraźniej za zakończoną, bo już wystosował oficjalne podziękowania popularnej platformie streamingowej.

Po zdecydowanych protestach i ostrej krytyce sporej części użytkowników, w czwartek wieczorem na Twitterze Netflixa ukazało się oświadczenie w sprawie serialu dokumentalnego „Iwan Groźny z Treblinki”.

REKLAMA

„Wspieramy twórców serialu „The Devil Next Door” (Iwan Groźny z Treblinki), którzy wykonali istotną pracę oraz badania. Chcąc zapewnić naszym użytkownikom więcej informacji na ważne tematy przedstawione w tym serialu dokumentalnym i uniknąć nieporozumień, w ciągu najbliższych dni dodamy teksty do niektórych przedstawionych w nim map” – głosi oświadczenie.

Nie ma choćby słowa przepraszam za kłamliwe przedstawianie historii Polaków. Zapowiedzi dodania napisów to jedno, na razie serial wciąż emitowany jest w pierwotnej wersji. Polski MSZ najwyraźniej uznał, że można już mówić o pełnym sukcesie, więc go odtrąbił. Resort Czaputowicza uznał, że platforma puszczająca filmy jest odpowiednim dla niego partnerem i śle oficjalne listy dziękczynne.

„Dziękujemy za reakcję! Doceniamy podejmowanie przez @NetflixPL trudnych i ważnych tematów” – napisano w czwartek na Twitterze MSZ. „Mamy nadzieję, że przy przyszłych produkcjach uda się dochować należytej dbałości o prawdę historyczną” – dodano.

Miniserial dokumentalny „Iwan Groźny z Treblinki” (oryginalny tytuł: „The Devil Next Door”) opowiada o Iwanie Demianiuku, ukraińskim zbrodniarzu wojennym, strażniku obozu zagłady w Treblince podczas II wojny światowej. W pierwszym odcinku serialu pokazano mapę Polski w dzisiejszych granicach z zaznaczonymi obozami zagłady, m.in. Auschwitz, Sobiborem, Treblinką i Płaszowem, ale bez adnotacji, że obozy były zarządzane przez Niemcy.

Po kategorycznej krytyce map umieszczonych w serialu, na amerykańską produkcję zareagował m.in. polski MSZ, a nawet premier Mateusz Morawiecki. Podkreślano, że ukazana w nim mapa Polski z zaznaczonymi obozami zagłady wprowadza w błąd i jest pisaniem historii na nowo. Zaznaczył, że liczy na poprawę błędu lub poinformowanie o nim widzów.

REKLAMA