TVN zarzucił Beacie Szydło „kontakty z gangsterami”! Była premier się wściekła i ostro odpowiedziała na zarzuty

Beata Szydło: PAP: Piotr Polak
Beata Szydło / Fot. PAP, Piotr Polak
REKLAMA

W sobotę w programie „Superwizjer” pokazane zostało nagranie, na którym była premier Beata Szydło, będąca w towarzystwie Antoniego Macierewicza witała się z członkami klubu motocyklowego „Bad Company”. Według dziennikarzy „Superwizjera” grupie ma przewodzić groźny przestępca o poglądach neonazistowskich Olgierd L. Szydło zareagowała na materiał zdecydowanie i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych. 

Nagranie ma pochodzić z 2017 roku, kiedy Szydło była szefem rządu. Razem z ówczesnym ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem przyglądała się usuwaniu skutków nawałnicy w Rytlu.

REKLAMA

Dziennikarze TVN-owskiego programu twierdzą, że „Bad Company” miała mieć w swoich szeregach neonazistów związanych z Olgierdem L. Dziennikarze przypomnieli też, że L. siedział w więzieniu m.in. za sutenerstwo, pobicia i kierowanie grupą przestępczą.

Z reportażu można też dowiedzieć się, że grupa „Bad Company” wielokrotnie szukała powiązań z politykami. W 2016 roku L. miał uczestniczyć w sejmowym spotkaniu z Robertem Winnickim, posłem Ruchu Narodowego.

Po emisji programu Szydło zmieściła na Twitterze wpis, w którym wytłumaczyła, że członkowie „Bad Company” podali się za wolontariuszy.

„Sugerowanie, że przypadkowe spotkanie z ludźmi, podającymi się w Rytlu za wolontariuszy, było „kontaktami polityków PiS z gangsterami” jest szczególnie obrzydliwym kłamstwem. Wobec osób, rozpowszechniających tego typu pomówienia będą zastosowane kroki prawne” – czytamy na Twitterze byłej premier.

„Od dwóch lat nie jestem premierem. Nie zabiegam o żadne stanowisko. Staram się jak najlepiej wykonywać mandat, który powierzyło mi ponad pół miliona wyborców. Z dnia na dzień jestem coraz bardziej, bezpardonowo atakowana z różnych stron. Czyżbym była zagrożeniem dla tak wielu?” – czytamy dalej.

 

REKLAMA