Zyski celebrytów szokują! Cena sponsorowanego zdjęcia wzrosła o ponad tysiąc procent

fot. Conceptual 3d abstract illustration.
REKLAMA

Tylko od ubiegłego roku średnia cena sponsorowanego zdjęcia na Instagramie wzrosła o ok. 44 proc. Od 2014 r. cena zdjęcia na platformie zwiększyła się zaś o przeszło tysiąc procent, do ponad 1,6 tys. USD.

Firmy chętnie płacą też wyższe sumy za posty na Facebooku lub wideo na YouTube – podało BBC.

REKLAMA

Najnowszy raport firmy marketingowej Izea wskazuje na stały, lawinowy wzrost kwot, jakie firmy płacą influencerom, czyli osobom z dużą widownią na platformach społecznościowych, za sponsorowane filmiki, zdjęcia, posty czy wpisy, często reklamujące produkty poszczególnych spółek. Badanie objęło stawki wynegocjowane w ostatnich pięciu latach.

Najdroższą formą reklamy tego typu pozostają materiały na platformie YouTube. W 2014 r. średnia cena sponsorowanego wideo wynosiła 420 USD, a obecnie jest to średnio 6,7 tys. dolarów. To cztery razy więcej niż następna pozycja w zestawieniu opłat – podkreśla BBC.

Średnia cena, jaką internetowi celebryci liczyli sobie za zdjęcie na platformie Instagram w 2014 r. wynosiła ok. 134 dolary, a w bieżącym roku pojedyncza fotografia wiąże się już z wydatkiem rzędu 1642 dolarów. Na tej platformie obserwuje się dynamiczny wzrost cen – w okresie 2018-2019 roku było to ok. 44 proc.

W 2006 roku blogerzy za dedykowany wpis liczyli sobie nieco ponad 7 dolarów, w 2014 r. – ok. 407 USD, a obecnie oczekują średnio 1,4 tys. USD. Proste formy jak sponsorowana aktualizacja statusu na Facebooku czy krótka wiadomość w serwisie Twitter także podrożały. W ostatnich pięciu latach było to wzrosty odpowiednio z 8 do 395 dolarów i z 29 do 422 dolarów.

Cytowany przez BBC szef platformy marketingu społecznego Socialbakers, Yuval Ben-Itzhak, wskazał, że nie oznacza to zmierzchu innych typów reklam. – Marketing cyfrowy jest odpowiednikiem reklamy szeptanej, ale kampanie zawsze opierać się będą na połączeniu go z tradycyjnymi kanałami reklamy – ocenił ekspert.

Serwis przypomniał, że w erze, gdzie coraz więcej osób chce stać się internetowymi celebrytami, rynek ten spotyka się ze wzmożonym nadzorem ze strony regulatorów. W ubiegłym miesiącu brytyjska komisja standardów reklamy wskazała, że trzy influencerki „zachowały się nieodpowiedzialnie” publikując sponsorowane zdjęcia reklamujące na Instagramie produkty dietetyczne firm Protein Revolution i Boom Bod. Regulator wskazał m.in., że w jednym z przypadków wygląd talii kobiety został poddany obróbce cyfrowej. Reklamy zostały zdjęte z platform po licznych doniesieniach ze strony internautów.

Na początku 2019 r. brytyjski organ rządowy – urząd konkurencji i rynków – ostrzegł że posty influencerów mogą łamać prawo konsumenckie, jeśli nie zawierają jasnego określenia, że stanowią reklamę danego produktu.

Dane firmy Socialbakers wskazują, że tylko w ubiegłym roku liczba postów sponsorowanych wzrosła o 150 proc., a wykorzystanie oznaczenia #ad (#reklama) – ponad dwukrotnie. Firma przewiduje że do 2020 r. rynek marketingu influencerów przekroczy 10 mld dolarów.

Źródło: PAP

REKLAMA