Sławomir Nitras o kontrkandydacie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej: Konkurent zgłoszony w ostatniej chwili

Sławomir Nitras Źródło: PAP
REKLAMA

– To konkurent zgłoszony w ostatniej chwili – powiedział o Jacku Jaśkowiaku Sławomir Nitras. Polityk wypowiada się o kontrkandydacie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej z wyczuwalną dezynwolturą, choć zarzeka się, że „nie jest to człowiek znikąd”.

Gdy pierwszy raz organizowano w PO prawybory, to przeciwko łatwemu w sterowaniu Bronisławowi Komorowskiemu wystawiono doświadczonego w dyplomacji i wojskowości Radosława Sikorskiego. Ku zdziwieniu komentatorów wygrał ten pierwszy. Ostatnio, po latach, Sikorski przyznał, że rzeczone prawybory były ustawione.

REKLAMA

W przywołanej wypowiedzi Sikorski stwierdził również, że weźmie udział w najbliższych prawyborach tylko wtedy, jeśli uzyska pewność, że będą przeprowadzone metodą fair play. No cóż, nie wystartował.

W ostatniej chwili jako kontrkandydat dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej zgłosił się Jacek Jaśkowiak.

– Na pewno jest to konkurent zgłoszony w ostatniej chwili i to Jackowi [Jaśkowiakowi] nie pomaga. Natomiast jest to kandydat poważny. Na ile poważny, okaże się 14 grudnia – powiedział Sławomir Nitras w rozmowie z Łukaszem Kijkiem w Porannej rozmowie Gazeta.pl.

– Obawiałem się takiego scenariusza, kiedy naprawdę przypadkowa osoba uzna, że przecież to jest okazja do tego, żeby zabłysnąć, żeby wejść na salony – przyznał polityk.

Nitras zarzeka się jednak, że Jaśkowiak nie jest tego typu osobą.

– Nie można tego powiedzieć, że jest przypadkową osobą o Jacku Jaśkowiaku. To jest człowiek, który w dużym, chyba w czwartym największym polskim mieście zdecydowanie dwukrotnie wygrywa wybory prezydenckie. To jest duży rozmiar kapelusza. Cieszę się, że mamy wybór i mam nadzieję, że wybierzemy osobę większą – uważa Nitras.

Polityk przyznaje, że w jego opinii to Kidawa-Błońska ma większe szanse na wygraną.

– Na pewno Małgorzata Kidawa-Błońska ma pewną przewagę nad Jackiem Jackowiakiem, o czym sam pan powiedział, że jest znacznie bardziej rozpoznawalna. Ale jednocześnie Jacek Jaśkowiak ma szansę opinii publicznej, tej już nie poznańskiej, nie wielkopolskiej, tylko ogólnopolskiej się przedstawić. Wiele zależy dzisiaj od niego. Nie będzie mu łatwo wygrać z Małgorzatą Kidawą-Błońską, ale nie odbierałbym mu dzisiaj na starcie szans – powiedział.

Wygląda to tak, jakby wyciągnięto Jaśkowiaka w ostatnim momencie, po to aby uwiarygodnić pewną już kandydatkę.

Przypomnijmy, że Konfederacja, której często zarzuca się antydemokratyczność, ma 9-ciu kandydatów i organizuje prawdziwe prawybory, w których to wyborcy, a nie politycy wyłonią kandydata. Konfederaci wprowadzają tym samym dobre amerykańskie wzorce do Polski.

Źródło: Nczas.com/gazeta.pl

REKLAMA