Policja zapowiada: będziemy wspierać funkcjonariusza, który śmiertelnie postrzelił w Koninie 21-latka. „W świetle prawa jest niewinny”

Konin. Na jednym z osiedli został śmiertelnie postrzelony 21-latek. Foto: PAP
Konin. Na jednym z osiedli został śmiertelnie postrzelony 21-latek. Foto: PAP
REKLAMA

Kierownictwo policji od początku wspiera i będzie wspierać policjanta, który przeprowadzał interwencję wobec 21-latka, zapewniając mu wszelką pomoc, również prawną i psychologiczną – napisał w oświadczeniu rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka.

Rzecznik Komendy Głównej Policji wskazał, że Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk oraz kierownictwo polskiej Policji stanowczo sprzeciwiają się atakowaniu policjantów w jakiejkolwiek formie – „czy to fizycznej, czy poprzez hejt i wyzwiska”.

REKLAMA

W związku z wydarzeniami, które miały miejsce po interwencji przeprowadzonej przez policjantów i zakończyły się śmiercią mieszkańca Konina, pragniemy podkreślić, że zdecydowana większość społeczeństwa zachowuje w obliczu tej tragedii właściwą postawę. Charakteryzuje się ona spokojnym oczekiwaniem na oficjalne ustalenia śledczych i jest daleka od jakichkolwiek domysłów, niepopartych żadnymi dowodami – powiedział.

Policjant podał również, że kierownictwo policji od początku wspiera i będzie wspierać policjanta, który przeprowadzał interwencję wobec 21-latka, zapewniając mu wszelką pomoc, również prawną i psychologiczną.

W świetle prawa i oceny kierownictwa polskiej Policji nasz policjant jest niewinny, a przebieg podjętej interwencji wyjaśni szczegółowe, niezależne śledztwo prowadzone przez prokuraturę – oświadczył Ciarka.

W swoim oświadczeniu wskazał też, że „użycie broni służbowej to ostateczność i występuje najczęściej w obronie własnej i innych osób”.

Należy pamiętać, że każdy, kto podnosi rękę na policjanta, znieważa go lub oczernia w oczach opinii publicznej, powinien liczyć się z konsekwencjami prawnymi i zdecydowaną reakcją ze strony Policji – zakończył.

Okoliczności śmiertelnego postrzału

W ubiegły czwartek, 14 listopada, na jednym z osiedli w Koninie, podczas próby wylegitymowania przez policję 21-latka i dwóch 15-latków najstarszy mężczyzna zaczął uciekać. Według informacji policji, 21-latek nie reagował na wezwania do zatrzymania. Goniący go funkcjonariusz użył broni. Według policji był do tego zmuszony. Postrzelony 21-latek zmarł.

Nieopublikowane jeszcze wyniki sekcji zwłok, do których dotarła Polska Agencja Prasowa, wskazują, że rana postrzałowa na ciele mężczyzny została stwierdzona na wysokości serca. W nocy ze środy na czwartek przeprowadzono drugą sekcję zwłok na wniosek pełnomocnika ojca zmarłego Adama.

Adwokat rodziny domaga się aresztu dla policjanta. Zarzuca mu się, że przekroczył swoje uprawnienia i nie oddał strzału ostrzegawczego. Funkcjonariusz przebywa obecnie w szpitalu, gdzie poddawany jest obserwacji psychiatrycznej. Ta może potrwać miesiąc.

Nie jest jasne, czy policjant strzelał w obronie własnej. Przy ofierze znaleziono woreczek z białym proszkiem oraz nożyczki. Jak wykazały badania, w pakunku znajdowało się sześć dawek efektywnie działającej substancji psychotropowej. Śledczy nie udzielają informacji ani odnośnie rodzaju znalezionych narkotyków, ani odnośnie tego, ile ważyły.

Śledztwo w sprawie przejęła Prokuratura Regionalna w Łodzi. Prowadzi je w sprawie nieumyślnego przekroczenia uprawnień przez policjanta i nieumyślnego spowodowania śmierci. W czwartek w Koninie odbył się pogrzeb 21-letniego Adama. Uczestniczyło w nim około 300 osób.

Źródło: Nczas.com/PAP

REKLAMA