
NFZ chce wyznaczać oddziałom położniczym – mówiąc językiem sprzedażowym – targety na ilość porodów. Władza chce premiować oddziały położnicze przyjmujące ponad 400 porodów rocznie. Mają być także odpowiednie odległości między oddziałami. – Ponad 50 oddziałów, których istnienie nie ma racjonalnego uzasadnienia – przekonuje Szef NFZ Adam Niedzielski.
– Chcemy premiować oddziały położnicze, na których odbywa się ponad 400 porodów rocznie – powiedział Niedzielski. Obecnie tego kryterium nie spełnia 70 oddziałów położniczych. Szef NFZ zaznaczył, że w Polsce na niektórych porodówkach przyjmuje się mniej, niż jeden poród tygodniowo. „Tymczasem każdy oddział musi spełniać takie same wymogi związane m.in. z liczebnością kadry i sprzętem medycznym” – zaznacza „Onet”.
NFZ jednak jest łaskawe i nie zamierza zamykać wszystkich 70 oddziałów, a tylko ponad 50.NFZ zdecydował, że sąsiadujące placówki powinny być od siebie oddalone o nie mniej, niż 40 km. Niedzielski zaznaczył, że niektóre oddziały funkcjonują od siebie w odległości 15-20 km.
Obydwu kryteriów nie spełnia około 55 oddziałów położniczych. – To oznacza, że jest ponad 50 oddziałów, których istnienie nie ma racjonalnego uzasadnienia – ocenia szef NFZ.
Decyzja o premiowaniu oddziałów zapadła po konsultacjach ze środowiskiem lekarskim. Niedzielski powiedział także w rozmowie z „Rynkiem Zdrowia”, że w państwowym systemie medycznym widoczna jest duża dysproporcja. Na 100 tys. mieszkańców przypada za dużo łóżek szpitalnych, co podobnież ma skłaniać pacjentów do leczenia szpitalnego, a nie z podstawowej opieki zdrowotnej.
– Biorąc pod uwagę zarówno aspekty jakościowe, jak i ekonomiczne, premiowanie koncentracji świadczeń – z punktu widzenia publicznego płatnika – wydaje się bardzo racjonalnym rozwiązaniem. W kilku obszarach już to robimy. Dotyczy to, między innymi, ośrodków onkologicznych wykonujących najwięcej zabiegów, gdzie wycena tych procedur jest zwiększana o 25 proc. – przekonuje szef NFZ.
Joanna Pietrusiewicz, prezes Fundacji Rodzić po Ludzku przyznaje, że „na pewno polskie porodówki potrzebują jakiejś rewolucji”, jednak „palącą potrzebą jest kwestia lepszego kontraktowania”.
– To od lat mówią dyrektorzy placówek. Jeśli chodzi o nowy plan NFZ, na poziomie celów może być dobrym rozwiązaniem, ale najważniejsze są szczegóły zarządzenia. Ważne, by były otwarte te porodówki, które gwarantują przestrzeganie standardów opieki okołoporodowej – zaznacza Pietrusiewicz.
Źródło: onet.pl



![Trump miał powiedzieć Netanjahu, żeby tego nie robił. Izrael i tak zrobił swoje [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/netanjahu-trump-100x70.jpg)




