Marszałek Grodzki strzela samobója! „Grzegorz Schetyna to niezwykle inteligentny wizjoner”

Tomasz Grodzki i Grzegorz Schetyna/ Fot. PAP/PAP/zdj. Jan Karwowski
Tomasz Grodzki i Grzegorz Schetyna/ Fot. PAP/PAP/zdj. Jan Karwowski
REKLAMA

– Jeśli normalność i wyciągnięta ręka do opozycji ma tak wyglądać, jak w nocy w Sejmie, to chyba inaczej pojmujemy definicję słowa normalność – powiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki (KO) w rozmowie z weekendowym „Faktem”.

Marszałek Tomasz Grodzki w „Fakcie” skomentował przebieg głosowania nad wyborem posłów do KRS.

REKLAMA

– Jeśli normalność i wyciągnięta ręka do opozycji ma tak wyglądać, jak w nocy w Sejmie, to chyba inaczej pojmujemy definicję słowa normalność. Zaangażowałem się osobiście w szukanie kompromisu w wyborze członków KRS, aby zachować równowagę między rządzącymi a opozycją w Sejmie i Senacie. Przez chwilę wydawało mi się, że będzie to możliwe, ale skończyło się, jak się skończyło. Wielka szkoda – powiedział.

Marszałek wskazał, że obecnie „jest oczekiwanie, żeby Senat zaangażował się w proces naprawiania neo KRS-u”.

– Moim zdaniem, jeśli chodzi o neo KRS, prawdopodobnie będzie to wymagało napisania nowej ustawy. Najistotniejsze jest, aby KRS była wybierana tak, jak powinna – podkreślił.

Odpowiadając na pytanie, czy Grzegorz Schetyna nadal powinien kierować Platformą Obywatelską, Grodzki przypomniał, że o tym zadecydują wyborcy w PO. Jednocześnie ocenił, że „jeżeliby odłożyć na bok emocje i ocenić działalność przewodniczącego Schetyny, to ona nie jest tak negatywna”. Dodał, że opozycja odzyskała Senat i niewiele zabrakło do zwycięstwa w Sejmie.

– Zresztą jak się rozmawia z przewodniczącym Schetyną w małym gronie albo w cztery oczy, to jest to niezwykle inteligentny wizjoner. Natomiast ciąży nad nim pewien image, który w mojej ocenie nie do końca jest prawdziwy – powiedział Grodzki.

Pytany o kandydaturę Bogdana Zdrojewskiego na szefa PO, marszałek Senatu wskazał, że powinien on poddać się weryfikacji.

– Zakładanie z góry, że się wygra lub przegra, oznacza, że się nie powinno startować w danych wyborach. Trzeba mieć z jednej strony trochę pokory i zakładać, że można przegrać, ale z drugiej trzeba mieć absolutną energię i wiarę w zwycięstwo, aby poprowadzić zwycięską kampanię – powiedział.

– Być może nie tylko Bogdan Zdrojewski, ale jeszcze parę osób chce się zgłosić do tego wyścigu. Będzie ciekawie – ocenił.

Marszałek Senatu poinformował też, że obecnie przeorganizowuje pracę kancelarii.

– Muszę przyznać, że część pracowników, którzy chyba byli tu z nadania partyjnego, natychmiast, bez mojej ingerencji, albo złożyła wypowiedzenia, albo poszła na urlop – powiedział.

Dodał, że stara się także utrzymywać w Senacie w zgodzie większość skonstruowaną z kilku formacji. Zaznaczył jednocześnie, że senatorowie „mają poczucie historycznej rangi tej kadencji” i nie obawia się, że któryś zdecyduje się dołączyć do partii rządzącej.

– Zakładam, że możemy przegrać jedno czy drugie głosowanie, bo to są naturalne rzeczy. Ktoś zachoruje, ktoś wyjedzie, natomiast istotą rzeczy jest wygrywanie kluczowych kwestii – powiedział Grodzki.

Źródło: PAP

REKLAMA