Samolot spadł na stolicę Republiki Demokratycznej Konga. Zginęła załoga, pasażerowie i 23 osoby na ziemi

Dornier 228 Fot. Wikipedia
REKLAMA

Niewielki samolot pasażerski należący do miejscowej kompanii Busy Bee rozbił się rankiem w niedzielę 24 listopada rano na gęsto zaludnioną biedną dzielnicą stolicy Gomy we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga (DRK).

Samolot runął na ziemię zaraz po starcie, zabijając 23 osoby na ziemi, jak na razie ustaliły służby ratunkowe. Na pokładzie było 19 osób załogi i pasażerów.

REKLAMA

W Goma pracują zespoły ratownicze, które wydobyły ze zgliszczy ciała 6 osób, ale liczba ofiar na ziemi może się powiększyć, o czym powiadomił prezydent miasta Goma Timothée Muissa Kiesse. Lotnisko w Gomie potwierdziło z kolei, że nikt lecący samolotem się nie uratował. Na pokładzie było 17 pasażerów i 2 członków załogi.

Samolot, który spadł na ziemię to Dornier-228, który miał lecieć do Beni i Butembo, 350 km na północ od Gomy. Może on przewozić maksymalnie 19 osób. Jest to maszyna, którą zaczęto produkować jeszcze w 1981w Niemczech, a później jeszcze na licencji w Indiach.

Nowsze wersje powstawały także w Szwajcarii. Samoloty te są popularne w krajach o ubogiej infrastrukturze lotniczej, ze względu na łatwość ich obsługi. Latają m.in. na Karaibach, a nawet w Nepalu.

Samolot wystartował o godzinie 9 czasu europejskiego. Busy Bee to niedawno założona firma, która posiada trzy samoloty i obsługuje wewnętrzne loty na terytorium Demokratycznego Konga.

Źródło: Ouest France

REKLAMA