
Jadąca z Polski do Francji półciężarówka została zatrzymana na bramkach autostrady A4 w Montreuil-aux-Lions. Lotna brygada policyjno-celna znalazła w samochodzie 290 kg paczek „Marlboro” o wartości 127 000 euro.
Kierowcą okazał się obywatel Ukrainy. Został w szybkim trybie skazany na 15 miesięcy więzienia, co jak na Francję jest wysokim wyrokiem.
Kierowca ciężarówki twierdził, że ma dostarczyć towar do Orleanu (Loiret) i do zachodnich miejscowości Regionu Paryskiego. Został aresztowany i przekazany Brygadzie Żandarmerii w La Ferté-sous-Jouarre pod Paryżem.
Wyrok w jego sprawie wydał w ostatni piątek sąd w Meaux. Ukrainiec otrzymał 15 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości 127 000 euro, czyli kwotę odpowiadającą wartości rynkowej przemycanego ładunku.
To drugi co do wielkości przemyt papierosów w ciągu ostatniego kwartału na tej autostradzie w punkcie poboru opłat w Montreuil-aux-Lions. Poprzednia próba przemytu też dotyczyła Polski. 7 września polski szef firmy transportowej i jego białoruski kierowca zostali zatrzymani w tym samym miejscu za przemyt prawie tony papierosów.
Ciekawostką jest, że to były także papierosy Marlboro. Pomimo złapania na przemycie 990 000 paczek papierosów o wartości 435 000 euro, dwaj Polacy zostali przez ten sam sąd w Meaux uwolnieni od winy, ponieważ nie udowodniono im wiedzy o zawartości ładunku.
Źródło: Le Parisien