
Już w przyszłym tygodniu centra handlowe na całym świecie wypełnią się masą klientów polujących na przeceny. Okazuje się jednak, że do „Black Friday” przygotowują się nie tylko legalne sieci dyskontów, ale również kryminalny półświatek.
W tzw. „Dark Webie”, czyli tej części Internetu, w której użytkownicy, dzięki specjalnemu oprogramowaniu, zachowują pełną anonimowość, przygotowania do czarnego piątku idą pełną parą.
Do dnia przecen został jeszcze niecały tydzień, a w „mrocznej sieci” już pojawiło się ponad 1,6 tys. ofert promowanych jako „Black Friday 2019”.
Użytkownicy internetowego undergroundu mogą liczyć nawet na 30 proc. obniżki na różne, często nielegalne, produkty. Rabat może się zwiększać proporcjonalnie do sumy wydanych pieniędzy u danego sprzedawcy.
– Ludzie zawsze szukają okazji, tak normalni konsumenci, jak i cyberprzestępcy. Dlatego w miarę zbliżania się listopada użytkownicy forów na Dark Webie zwykle tworzą wątki poświęcone najlepszym okazjom na Black Friday – powiedział gazecie The Independent Alex Guirakhoo, analityk Digital Shadows.
Co można kupić po przecenie? Narkotyki, skradzione karty kredytowe i hakerskie oprogramowania. W sam czarny piątek pewnie pojawi się jeszcze więcej ofert.
Źródło: The Independent, Puls Biznesu