
Rząd chce przymusić Polaków do płacenia mandatów. Zmiana przepisów spowoduje, że m.in. bez opłaconej kary punkty nie będą się już kasować, jak ma to miejsce obecnie.
Zmiany w przepisach powodujące wyższą skuteczność egzekwowania pieniędzy opracował resort spraw wewnętrznych i administracji.
Obecnie mandaty ściągane są w 63 proc. Do unikania ich płacenia zniechęcać mają punkty karne.
Zgodnie z obecnymi przepisami, kierowca za wykroczenie otrzymuje mandat i punkty karne, które się kumulują. Po roku punkty kasują się niezależnie od tego, czy mandat został zapłacony, czy też pozostaje nieuregulowany.
Według nowych przepisów, kierowcom, którzy nie mają opłaconych wszystkich swoich mandatów, punkty nie znikną automatycznie, ale dopiero po uregulowaniu wszystkich zaległości mandatowych wraz z odsetkami.
Według szacunków, w 2018 roku Skarb Państwa nie odzyskał 757 mln zł z tytułu mandatów przyznanych przez policję. Rząd ma nadzieję poprawić statystyki, zasilając jednocześnie dziurawy budżet.
Podobny przepis ma dotyczyć tzw. kursów reedukacyjnych w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Obecnie kierowca w każdym momencie ma możliwość odzyskania dzięki nim 6 punktów karnych. Po wprowadzeniu zmian, będzie to niemożliwe, dopóki kierowca nie ureguluje wszystkich ciążących na nim płatności z tytułu zaległości mandatowych.
Źródło: money.pl





![Zapytali Polaków o odebranie orderu Zełeńskiemu. „Wyrobione, twarde stanowisko” [SONDAŻ] Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Foto: president.gov.ua](https://nczas.com/wp-content/uploads/2022/09/wolodymyr-zelenski-prezydent-ukrainy-100x70.jpg)


