
Multi-recydywista ma już 61 lat, co tłumaczy trochę osiągnięty przez złodzieja rekordowy wynik w kolekcjonowaniu wyroków skazujących. Wiek, tłumaczy też trochę, że specjalizuje się ostatnio w okradaniu domów starców.
Skazany przez sąd w Tuluzie sześćdziesięciolatek skompletował w ten sposób skazał 38 wyroków. Śledczy skierowali na niego swoją czujność zaraz po doniesieniach o serii kradzieży w trzech domach spokojnej starości w Tuluzie i Colomiers.
Tym bardziej, że modus operandi było to samo. Złodziej skupiał się na starszych kobietach. Jego ofiarami były panie w wieku 76, 90 i 95 lat. Mężczyzna włamywał się do ich pokoi i kradł biżuterię, ale i np. kary kredytowe.
Dla zdobycia kodu potrafił wracać do swoich ofiar i udawać… policjanta. Został zatrzymany przez policję w przyczepie kempingowej, w której mieszkał na parkingu Oncopole w Tuluzie.
Przed sądem złodziej podobno „tradycyjnie” przywoływał swoją trudną sytuację osobistą. Od 14 lat powołuje się przy tym na potrzeby zawsze tej samej… wnuczki. Sąd już tych „okoliczności łagodzących” nie uwzględnił, bo przecież wnuczka już przez ten czas mocno urosła.
Sąd skazał oskarżonego na 5 lat więzienia, na grzywnę w wysokości 9236 euro za szkody majątkowe i 10 000 euro za szkody niematerialne. Na 39 „włam” przyjdzie jeszcze poczekać…
Źródło: Actu 17