
Prof. Agnieszka Popiela oskarżyła marszałka Tomasza Grodzkiego o przyjęcie 500 dolarów przed operacją jej matki. Do sprawy tej odniósł się teraz sam polityk, który w programie „Express Biedrzyckiej” złożył oświadczenie skierowane do wyborców.
– Profesor Popiela już nie oskarża, teraz już łagodzi i mówi, że niczego się nie domagałem. Ja mam już tego serdecznie dosyć. Może działała w emocjach i teraz się z tego wycofuje – powiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
Polityk złożył również oświadczenie, które skierował do wyborców.
– Proszę państwa – nigdy od nikogo nie żądałem jakichkolwiek pieniędzy za jakąkolwiek operację i podkreślam to po raz ostatni, bo już nie chcę więcej tego komentować – zakomunikował.
Grodzki przyznał również, że miał świadomość, iż będzie atakowany, jeżeli obejmie fotel marszałka Senatu.
– Wiedziałem, że polityka jest brudna. Idąc na to stanowisko spodziewałem się wszelkich ataków. Najwyraźniej Senat jako instytucja i ja jako ja stanowimy pewne zagrożenie dla rządzących. A lekarza najłatwiej jest trafić bezpodstawnymi oskarżeniami. Zrobiłem rachunek sumienia i sumienie mam czyste – przyznał Grodzki.
Co ciekawe, prof. Popiela zaczyna łagodzić swoje stanowisko. Najlepiej świadczy o tym jeden z ostatnich jej wpisów na Twitterze.
Żeby było uczciwie. Nigdy nie powiedziałam, że wpłata była warunkiem operacji. Nie! Mama była w normalnej kolejce do zabiegu. Wpłaciłam, bo czułam presję psychiczną.
— Agnieszka Popiela (@p_popiela) November 26, 2019



![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)




