Marszałek Tomasz Grodzki zabiera głos. Chodzi o 500 dolarów łapówki

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Foto: YouTube/gs24.pl
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Foto: YouTube/gs24.pl
REKLAMA

Prof. Agnieszka Popiela oskarżyła marszałka Tomasza Grodzkiego o przyjęcie 500 dolarów przed operacją jej matki. Do sprawy tej odniósł się teraz sam polityk, który w programie „Express Biedrzyckiej” złożył oświadczenie skierowane do wyborców.

– Profesor Popiela już nie oskarża, teraz już łagodzi i mówi, że niczego się nie domagałem. Ja mam już tego serdecznie dosyć. Może działała w emocjach i teraz się z tego wycofuje – powiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

REKLAMA

Polityk złożył również oświadczenie, które skierował do wyborców.

– Proszę państwa – nigdy od nikogo nie żądałem jakichkolwiek pieniędzy za jakąkolwiek operację i podkreślam to po raz ostatni, bo już nie chcę więcej tego komentować – zakomunikował.

Grodzki przyznał również, że miał świadomość, iż będzie atakowany, jeżeli obejmie fotel marszałka Senatu.

– Wiedziałem, że polityka jest brudna. Idąc na to stanowisko spodziewałem się wszelkich ataków. Najwyraźniej Senat jako instytucja i ja jako ja stanowimy pewne zagrożenie dla rządzących. A lekarza najłatwiej jest trafić bezpodstawnymi oskarżeniami. Zrobiłem rachunek sumienia i sumienie mam czyste – przyznał Grodzki.

Co ciekawe, prof. Popiela zaczyna łagodzić swoje stanowisko. Najlepiej świadczy o tym jeden z ostatnich jej wpisów na Twitterze.

REKLAMA