Kto tu jest świnią? Kolejni „miastowi” wystąpili do sądu przeciw sąsiadom i zarobią 60 tys. euro na nieodpowiednim zapachu wsi

Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
REKLAMA

Tym razem przyczyną zamieszania na francuskiej wsi stały się hodowane tam świnie. Modus operandi przybyszy z miasta, którzy zamieszkali sobie na prowincji, jest taki sam jak bywało to już w przypadku zbyt wcześnie piejącego koguta, rechocących żab, czy krów.

Przedmiotem skargi do sądu stały się świnie z miejscowości Aniche na Północy Francji. Okazały się dla „miastowych” zbyt głośne i zbyt „pachnące”. Sąd w Douai skazał hodowców na zapłacenie sąsiadom sumy… 60 000 euro.

REKLAMA

Biorąc pod uwagę ceny żywca, pewnie całe stado pójdzie pod noż, jeżeli wyrok się uprawomocni. Dwóch hodowców z Nord jest załamanych. Mają jednak wsparcie wielu innych rolników, którzy w Douai zorganizowali dla nich nawet demonstrację wsparcia.

Jedna z tych farm była założona w Aniche w 1953 roku i prowadzi ją już trzecia generacja rolników. Gospodarstwo ma 40 krów i 84 świnie. Jakość i dobrostan zwierząt są naszym priorytetem – zapewniają dziś Nathalie i Romaric Delval.

Tymczasem w 2016 roku pojawił się sąsiad, któremu przeszkadzały hałasy zwierząt, ale przede wszystkim ich odór. Prowadzący farmę małżonkowie mają jednak pewne podejrzenia. Ich sąsiad wystąpiło o przekształcenie części swojego terenu, który przylega do chlewni, w działkę budowlaną. Plany zagospodarowania terenu pozwoliłyby na to dopiero wtedy, gdyby farma zaprzestała produkcji.

Proces trwała od 2017 roku. 31 marca 2017 r. sędzia nakazał przenieść w ciągu 4 miesięcy niektóre budynki gospodarcze. Każdy dzień zwłoki oznaczał 200 € kary za jeden dzień. Nathalie i Romaric Delval odwołali się, ale znowu przegrali.

Delval następnie wniósł o kasację, ale w maju 2018 r. rolnicy zostali skazani na 2500 euro. Wreszcie 27 września 2019 r. sąd skazał parę za opóźnienie przenosin chlewni na karę w wysokości 58 700 euro.

Hodowcy stracili na procesy już 30 tys. euro, wzięli też pożyczki w banku na nowe budynki, a teraz muszą jeszcze zapłacić odszkodowanie. Czeka ich niemal nieuchronna plajta.

Źródło: Ouest France

REKLAMA