
Chciał, nie chciał, ale sport nadal miesza się z polityką. Tym bardziej jeśli najbardziej eksportowym towarem aspirującej do samodzielności Katalonii jest… futbol.
Katalońscy separatyści wezwali do wielkiej manifestacji przed stadionem Camp Nou na 18 grudnia, kiedy ma zostać tu rozegrany ligowy „klasyk” pomiędzy FC Barcelona a Realem Madryt. Manifestacja ma się rozpocząć na kilka godzin przed spotkaniem.
Do manifestacji wokół Camp Nou wezwała katalońska platforma separatystów „Demokratyczne Tsunami”. Ten najchętniej oglądany na świecie ligowy „klasyk” miał zostać rozegrany 26 października, ale mecz przełożono właśnie z powodu demonstracji, które wstrząsnęły Katalonią po skazaniu w połowie października dziewięciu separatystycznych przywódców.
Teraz grozi „powtórka z rozrywki”. „Demokratyczne tsunami” zwołało wiec na godz. 16.00, a mecz ma się rozpocząć o 20:00. Jeśli demonstracja się rozwinie, to nie można wykluczyć kolejnego przełożenia meczu.
Organizacja ta ma na koncie już kilka udanych blokad. Powstałe we wrześniu tego roku „Demokratyczne tsunami” doprowadziło m.in. do zablokowania lotniska w Barcelonie 14 października oraz autostrady AP7, łączącej Hiszpanię z Francją, co miało miejsce w listopadzie.
Źródło: Ouest France