
Poseł Konfederacji Artur Dziambor był jednym z gości „Polityki na ostro” w Polsat News. Podkreślił, że PiS w końcu przyznało się, że rosnące ceny i koszty to ich robota. Odniósł się także do zamieszania wokół Mariana Banasia.
– Jesteśmy w okresie, gdy PiS zyskało władzę i pierwszy raz gdy jakaś partia po zyskaniu władzy nie dostaje bonusu w sondażach, tylko natychmiast zalicza spadki. Ponieważ każda ustawa, którą proponują, to jest ustawa antyobywatelska – zauważył poseł Konfederacji Artur Dziambor.
– Pierwsze trzy ustawy, które PiS zaproponowało w Sejmie, to były podwyżki podatków – dodał Dziambor.
Odniósł się także do słów prezydenta Andrzeja Dudy na temat inflacji.
– Pierwszy raz z ust kogokolwiek z PiS usłyszeliśmy, że „proszę państwa, jeśli najniższa krajowa rośnie i wypłaty rosną ustawowo, to i ceny muszą urosnąć”. Bo dotychczas PiS uznawało i wszystkim rozpowiadało, że podnoszą zarobki to oni, a podnoszą ceni to ci źli, wstrętni kapitaliści, którzy mają sklepy i są wrogami ludu. A za ludem jest PiS – podkreślił poseł Konfederacji.
Artur Dziambor skomentował także aferę wokół prezesa NIK Mariana Banasia. Jak ocenił, największym „problemem” rządu jest to, że „on po prostu wie, gdzie szukać” przekrętów.
– To jest człowiek ze środka, który został bardzo źle potraktowany przez swoich kolegów. Został wstawiony na stanowisko nieusuwalne, natomiast jest teraz symbolem czegoś złego – wyjaśnił Artur Dziambor.
– Chętnie na przykład zobaczyłbym raport o CBA. Chciałbym naprawdę, by dostęp do tego miał każdy poseł, nie tylko szeregowy poseł Jarosław Kaczyński, ale każdy inny – zauważył.