Zbigniew Stonoga robi zbiórkę na kaucję. „Jeśli chcesz mi pomóc wpłać darowiznę”

Zbigniew Stonoga. / foto: Prt Sc Facebook
Zbigniew Stonoga. / foto: Prt Sc Facebook
REKLAMA

Podejrzany o oszustwa i pranie brudnych pieniędzy Zbigniew Stonoga nie trafi do aresztu. Tak zdecydował Sąd Rejonowy w Lublinie.

Zamiast tego Zbigniew Stonoga ma wpłacić kaucję w wysokości pół miliona złotych. Z tą decyzją nie zgadza się prokuratura.

Lubelski sąd uznał, że Stonoga nie będzie utrudniał postępowania i w związku z tym nie zostanie aresztowany. Musi jednak wpłacić kaucję w wysokości pół miliona złotych. Na jego profilu facebookowym pojawiło się ogłoszenie o zbiórce.

REKLAMA

Ogłaszam zbiórkę na moją kaucję 500.000 zł. Jeśli chcesz mi pomóc wpłać na konto fundacji darowiznę z dopiskiem darowizna dla Zbigniewa Stonogi – napisał na Facebooku.

Według prokuratury, Stonoga miał prowadził fundację charytatywną własnego imienia. W latach 2015-2016 przywłaszczył sobie 927 tys. zł z kwoty ponad 953 tys. zł wpłaconej przez darczyńców.

Przestępstwa tego miał dokonać wyprowadzając pieniądze na konto warszawskiej spółki, nad którą sprawował nieformalną kontrolę. Następnie środki te były dalej przelewane na konta różnych podmiotów, a faktycznym dysponentem tych rachunków był Stonoga.

„Ze swojej przestępczej działalności w okresie między 15 maja 2015 roku a 5 maja 2017 roku podejrzany uczynił sobie źródło stałego dochodu” – informuje prokuratura.

Ponadto ustalono, że Stonoga jako prezes fundacji nielegalnie organizował loterie, a także wbrew przepisom ustawy prawo o rachunkowości nie sporządził i nie złożył sprawozdań finansowych fundacji za rok 2016 i 2017.

Źródło: wp.pl / nczas.com

REKLAMA