
Belgijski dziennik „Le Soir” opublikował listę 18 najbardziej poszukiwanych w tym kraju przestępców. Wystarczy popatrzeć na twarze i przeczytać nazwiska poszukiwanych, by stwierdzić swoistą „nadreprezentację” różnych mniejszości.
Dla normalnych i logicznie myślących ludzi jest to po prostu ilustracja do czego prowadzi niekontrolowana imigracja. Załamanie się procesów integracji, wyalienowane mniejszości, strefy bezprawia.
Nic dziwnego, że na listach osób poszukiwanych, rodzimych przestępców szybko zastępują osoby z innego kręgu cywilizacyjnego.
Niedawno z listy «Belgium’s Most Wanted», wypadł jeden z ostatnich rodzimych przestępców Kevin de Cooman, który został złapany w Hiszpanii. Przestępców w 100% belgijskich właściwie po zatrzymaniu Coomana już nie ma, chociaż belgijskie paszporty i podwójne obywatelstwa jednak kilku posiada.
🇧🇪 Lista "Belgium’s Most Wanted" czyli 18 najbardziej poszukiwanych przestępców w Belgii. Kevin De Cooman czyli Belg z tej listy został właśnie zatrzymany w Hiszpanii.https://t.co/D2sfZaxvUo pic.twitter.com/yNn9AgxoNt
— Adam Gwiazda (@delestoile) December 19, 2019
W tej chwili policja Królestwa Belgii poszukuje takie osoby jak: Fehrie Erdal, Soufiane Mezroui, Rachid Bouazza, Azeddine Kbir Bounekoub, Mohamed Aissa, Kassim Geibi, Othmane Galouby, Kaya Bayram, Nicolas Theodorou, Hicham Chaib, Rouf Uddin, Dmitrj Shtil (Rosjanin), Crisanto Pinkihan Attolba, Suleyman Betelguiriev, Alam Khorshed, Abdelmajid Lamrani, Ali Bounou i Eric Robert De Cocq Van Delwijnen (Holender).
Źródło: Le Soir