Nie tylko „Wiedźmin”! Netflix zasmakował w polskiej kulturze. Tych filmów nikt się nie spodziewał

Joey Batey jako Jaskier, Henry Cavill jako Geralt Źródło: materiały prasowe Netflix
REKLAMA

Na platformie Netflix pojawiły się polskie seriale, których nikt by się tam nie spodziewał. Mowa tu m.in. o takich produkcjach jak „Rojst” Jana Holoubka i „Egzorcysta” Bartosza Walaszka. Było to możliwe, ponieważ gigant z USA wykupił polską bibliotekę Showmaxu – informuje portal Wirtualne Media.

Użytkownicy platformy Netflix mają od kilku dni dostęp do wszystkich pięciu odcinków kryminalnego serialu „Rojst”, autorstwa Jana Holoubka. Serial zadebiutował na polskiej, podobnej do Netflixa, platformie Showmax, w 2018 roku. Produkcja opowiada o zbrodni, która miała miejsce w Polsce w latach 80-tych. Główne role w serialu grają Andrzej Seweryn (73 l.) i Dawid Ogrodnik (33 l.).

Inną polską produkcją, którą swoim klientom oferuje Netflix jest serial „Egzorcysta” Bartosza Walaszka. Jest to 13-to odcinkowy, animowany serial dla dorosłych. Jego twórcami są ludzie, którzy stworzyli m.in. 'kultowego’ Kapitana Bombę.

REKLAMA

Showmax zniknął z rynku na początku 2019 roku. Z początku chęć zakupu wyraziła Telewizja Polska Jacka Kurskiego. Ostatecznie wideoteka platformy została wykupiona przez różne podmioty. Mowa tu m.in. o TVN Discovery Polska, Canal +, Comedy Central.

Jak się okazuje, filmy Showmaxa zainteresowały również Netfliksa. Czyżby to sukces serialu „Wiedźmin” sprawił, że Amerykanie zauważyli potencjał polskiej kultury?

Dla polskich twórców jest to ogromna szansa, ponieważ Netflix ma aż 158 milionów subskrybentów (w Polsce 800 tys.). Pojawienie się na platformie jest szansą dla reżyserów na angaż do zagranicznych produkcji.

Źródło: Wirtualne Media

REKLAMA