
W Ghanie korupcja ogranicza inwestycje i zagraża żywotności gospodarki. Ghana bije rekordy korupcji, a przeznaczone na korupcję kwoty szacuje się na ponad dwa miliardy dolarów.
Tyle, co roku traci Ghana z powodu korupcji. Są to wyliczenia z Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP). Mogą się pocieszać tylko tym, że u sąsiadów na tym kontynencie bywa jeszcze gorzej.
Według raportu Transparency International opublikowanego w 2019 r. kraj ten jest… dopiero na drugim miejscu wśród najbardziej skorumpowanych w Afryce, a na czele znalazła się RPA. To może paradoks, ale korupcja dotyka najbardziej rozwiniętych gospodarek. Może dlatego, że w takich krajach jest co kraść..?
Ghana może pochwalić się jednym z najbardziej dynamicznych wzrostów gospodarczych na kontynencie. Roczny wzrost PKB to w 2019 roku wyniesie 7,9%. Gdyby nie korupcja, byłoby jeszcze lepiej, ale ta dotyka prawie wszystkich sektorów gospodarki i ją spowalnia. Chodzi zwłaszcza o odstraszanie inwestorów z zagranicy.
W dodatku, co raz wybucha jakaś afera. Czasami pokazuje to nawet duży spryt tubylców i ich inwencję. W stolicy kraju powstałą np. fałszywa ambasada Stanów Zjednoczonych. Fałszywi urzędnicy wydawali w niej ważne dziesięć lat wizy za odpowiednio duże sumy pieniędzy.
Osobna sprawa to korupcja polityczna. W lutym 2018 r. deputowany parlamentu z okręgu Chiana-Paga, niejaki Abuga Pele został skazany na sześć lat więzienia. Doprowadził do malwersacji sumy o równowartości 630 000 euro.
Dwa lata miał miejsce wielki skandal korupcyjny związany z sektorem zdrowia. W Koforidua we wschodniej Ghanie, połączony zespół lekarzy wolontariuszy z USA razem z miejscowymi lekarzami prowadził gratisowe leczenie. Później ujawniono, że niektórzy miejscowi specjaliści ze szpitala św. Józefa pobierali jednak od pacjentów opłaty za dostęp do zabiegów.
Tego typu przekręty niszczą reputację Ghany. Z raportu Transparency International wynika, że 71% obywateli tego kraju uważa, że korupcja wzrasta. Ie wiele pomaga tu naśladowanie rozwiązań zachodnich. Wprowadzono ustawy o zamówieniach publicznych, niekaralności świadków, którzy przyznają się do dawania łapówek, podpisano konwencję Unii Afrykańskiej w sprawie zapobieganie i walki z korupcją, itd., itp.
Prezydent utworzył Biuro Specjalnego Prokuratora, wyspecjalizowaną agencję odpowiedzialną za dochodzenie w sprawach dotyczących korupcji z udziałem urzędników i polityków. Po roku efektem jest akt oskarżenia wobec 21 osób oskarżonych o korupcję i sprzeniewierzenie ponad 100 milionów dolarów. Ułamek z traconych co roku 2 mld.
Według Global Media Foundation (GLOMeF) pieniądze tracone na korupcję są dziesięć razy wyższe, niż oficjalna pomoc rozwojowa dla krajów rozwijających się. Rządy tego kontynentu mówią tymczasem o jakiejś formie „panafrykańskiego podejścia do zapobiegania korupcji”.
Źródło: Le Point Afrique