
Choroba nowotworowa w Polsce brzmi niemalże jak wyrok. Często dałoby się ją wyleczyć, jednak brakuje zarówno sprzętu, jak i ludzi. W onkologii sytuacja w naszym kraju jest tragiczna.
Jeden z najwybitniejszych polskich onkologów prof. Czesław Szczylik, mówi o tragicznej sytuacji. – Z ludzi i ośrodków leczniczych więcej wydusić się już nie da. Onkologia jest na granicy wytrzymałości – mówi.
Tragiczną sytuację na oddziałach onkologicznych potwierdzają pacjenci. Wskazują na to także niestety statystyki, które pokazują, iż w Polsce wyleczalność raka jest jedną z najniższych w Europie.
To oczywiście efekt niewydolnego państwowego systemu opieki zdrowotnej. Lekarze na oddziałach onkologicznych muszą przyjmować kilkudziesięciu pacjentów dziennie, co sprawia że jednemu z nich mogą poświęcić zaledwie kilka minut.
– Z ludzi i ośrodków leczniczych więcej wydusić się już nie da. Onkologia jest na granicy wytrzymałości – mówi profesor. – W warunkach XXI wieku to już nie jest onkologia, ale patologia – dodaje.
Prof. Szczylik nie ma dobrych wiadomości. Obecnie nowotwory są drugą przyczyną śmierci w Polsce, jednak już niedługo mają wysunąć się na „prowadzenie”.
– Należy oczekiwać narastania zachorowalności na nowotwory przez Polaków. I to w tempie nieprzewidywalnym – opowiada. – Mimo wprowadzenia karty DiLO dla pacjentów onkologicznych, nie skrócił się czas do ostatecznego postawienia diagnozy i rozpoczęcia leczenia.
Zdaniem profesora w przypadku walki z nowotworami Polska jest „krajem trzeciego świata”. Z obszernego wywiadu możemy dowiedzieć się, że w naszym kraju właściwie wszystko w onkologii jest do radykalnej zmiany. To tragiczna wiadomość, wobec następującej fali zachorowań na raka.