
Miliony gospodarstw domowych nie korzysta z niskich taryf i ma wyższe ceny prądu. Funkcjonują one na wolnym rynku. Nie mają więc zatwierdzonych przez Urząd Regulacji Energetyki cen w grupie taryfowej G.
W połowie 2019 r. 3,4 mln odbiorców będących klientami czterech największych sprzedawców miało wyższe ceny prądu – wynika z danych URE. Nie płacili w związku z tym według taryf zatwierdzonych dla tych firm.
Odmrożone ceny
Według URE, w połowie 2019 r. liczba odbiorców w gospodarstwach domowych, wobec których stosowano ceny określone w taryfie zatwierdzonej przez prezesa URE, wynosiła nieco ponad 9,7 mln. Z kolei 3,4 mln, a więc niemal 26 proc., korzystało z wolnorynkowych ofert pozataryfowych.
Łącznie wszystkich odbiorców w grupie G jest w Polsce ponad 15 mln. Oznacza to, że co najmniej 5 mln z nich w połowie 2019 roku nie korzystało z zatwierdzanych przez regulatora niższych taryf na energię elektryczną.
Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził cenę sprzedaży energii elektrycznej dla odbiorców w grupach taryfowych G na razie dla jednego sprzedawcy – firmy Tauron Sprzedaż. To poziom średnio 289,37 zł za MWh. Wzrost ceny energii wyniesie ok. 20 proc. Oznacza to podwyżkę dla odbiorców od 1 stycznia 2020 roku na poziomie 12 proc. W przypadku pozostałych sprzedawców (PGE, Enea, Energa) URE nie zdecydowało jeszcze o zatwierdzeniu ich taryf. Ceny dla ich odbiorców nie pójdą więc w górę od stycznia.
W lutym hiperpodwyżka
– Odbiorcy końcowi na swoich rachunkach za energię elektryczną nie widzieli większych kosztów energii. To zasługa „zamrożenia cen”, które zostało wprowadzone przez ustawodawcę jako rozwiązanie wyjątkowe. Jednak nie oznacza to, że koszty realnie ponoszone przez przedsiębiorstwa energetyczne pozostały na niezmienionym poziomie w 2019 roku. Wprost przeciwnie. Ustawowe wprowadzenie systemu rekompensat było spowodowane tym, że ceny energii rosły. Rekompensaty dla przedsiębiorstw energetycznych (sprzedawców) miały pokryć tę różnicę. Pomiędzy rzeczywistymi wyższymi kosztami a niezmienionymi cenami dla odbiorców końcowych – podkreśla Rafał Gawin, prezes URE.
Szacuje się, że ceny energii elektrycznej mogą wzrosnąć nawet o 20-40 proc. dla przedsiębiorstw i o 20-30 proc. dla gospodarstw domowych. Obecnych cen długo nie uda się utrzymać i w lutym czeka nas hiperpodwyżka – alarmują eksperci.
Źródło: money.pl

![Nowa wiceminister nie wiedziała, ile jest województw. Teraz tłumaczy, na czym polega dyskryminacja kobiet. Stanowski: „Rządzą nami wariaci” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/zaneta-cwalina-sliwowska-nczas-100x70.jpg)
![UPA i żołnierze niezłomni. Skandaliczne słowa wiceministra z Polski 2050. Sommer: „Powinien wylecieć z posady natychmiast” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/andrzej-szeptycki-nczas-100x70.jpg)





