Piasecki „wyznacza dno” i „pokazuje totalitarną twarz”, a Śpiewak „kłamie”. Wojna postępowych i tolerancyjnych Europejczyków na Twitterze [FOTO]

Jan Śpiewak / Fot. PAP
Jan Śpiewak / Fot. PAP
REKLAMA

Jan Śpiewak i Konrad Piasecki starli się na Twitterze. Lewak Śpiewak postanowił „trochę” wypaczyć słowa Piaseckiego. Ten zaś postanowił w wybiórczy sposób podejść do oświadczeń majątkowych.

Na koniec debat o nieszczęściu pokolenia 30 latków i liberalizmie boomerów spojrzałem w oświadczenie majątkowe radnego @JanSpiewak. I powiem tak. Jeśli własną pracą, a głównie dietą radnego zarabia się 18 tys. złotych rocznie, to narzekania na kapitalizm stają się oczywistością” – napisał na Twitterze Konrad Piasecki. Po pewnym czasie stanowczo odpisał mu Jan Śpiewak.

Rozumiem, że ataki ad personam to nowy poziom debaty publicznej, który będzie teraz wyznaczać elita z TVN. Wyznacza Pan nowe dno. Ale doceniam, że znalazł Pan tyle czasu, żeby wyszukać i zestawić wszystkie moje oświadczenia i wybrać akurat to” – napisał i dodał, że „są też inne”.

REKLAMA

Dziś rano Śpiewak powrócił do tematu. Napisał, że Piasecki „ twierdzi, że za mało zarabiam, żeby mieć prawo do krytyki kapitalizmu, @Ewa__Siedlecka, że jestem recydywistą i zasłużyłem na to, żeby za słowa zostać przestępcą”.

Neoliberalne elity pokazują autorytarną twarz, groteskowo okraszoną hasłami o obronie demokracji” – twierdził Śpiewak.

I po co Pan kłamie? Jest wrecz przeciwnie. Uważam że przy dochodach na poziomie 1,5 tysiąca miesięcznie Pana krytyka kapitalizmu jest doskonale zrozumiała. I doskonale groteskowa” – odpowiedział Piasecki.

REKLAMA