Pokemony wdarły się do kanadyjskiej bazy wojskowej. Śledczy opublikowali raport

Kanadyjska armia i Pokemony. Foto: YouTube/FTD Facts/Pixabay
Kanadyjska armia i Pokemony. Foto: YouTube/FTD Facts/Pixabay
REKLAMA

Pod bazę kanadyjskich żołnierzy w North Bay zaczęli często podstawiać się podejrzani ludzie. Sprawa wywołała tak duży niepokój, że musiała zaangażować się Narodowa Służba Śledcza kanadyjskiej armii. A wszystkiemu winne okazały się Pokemony, które pojawiły się na terenie bazy.

Na przełomie lipca i sierpnia 2016 roku regularnie zaczęto zatrzymywać cywilów, którzy zachowywali się w dziwny sposób. O różnych porach dnia i nocy pojawiali się ludzie. Zatrzymani mówili, że grają w „Pokemon GO” i łapią Pokemony, które znajdują się na terenie bazy wojskowej.

Żołnierze nie rozumieli, o co w ogóle chodzi. Wśród zatrzymanych była nawet matka z trojgiem dzieci. Jej pociechy próbowały wdrapać się na czołg, gdy kobieta zajęta była grą.

REKLAMA

Innym razem pod bazą zatrzymał się samochód. Po zatrzymaniu kierowca wyjaśnił, że chce mieć więcej punktów w grze, niż jego dzieci.

„The Globe and Mail” podaje, że po trzech latach, pod koniec minionego roku armia ujawniła informację, że policja oraz eksperci ds. bezpieczeństwa przygotowali raport na temat „Pokemon GO”. Ma on 471 stron.

Okazało się, że na terenie bazy znajdował się Poke Gym i Poke Stop. Aby zrozumieć, o co z tym chodzi, trzem funkcjonariuszom policji zlecono zainstalowanie aplikacji na smartfonie, nauczenie się zasad gry i spacerowanie z urządzeniem.

„Pokémon Go” to gra miejska należąca do gatunku komputerowych gier fabularnych. Korzysta z technologii rzeczywistości rozszerzonej, stworzona przez przedsiębiorstwo Niantic. Grę wydano w lipcu 2016 roku. Przez krótki czas stała się istnym hitem całego świata. Gracz musiał chodzić po prawdziwym świecie z włączoną aplikacją, by odkrywać pokemony, łapać je i ćwiczyć.

Źródła: o2.pl/nczas.com

REKLAMA