Prezydent Estonii została obsypana podarkami przez Rosjan. Jednym prezentem pogardziła. To był TROLLING?

Kersti Kaljulaid, Władimir Putin Źródło: PAP
REKLAMA

Prezydent Kersti Kaljulaid obchodziła niedawno 50. urodziny. Z tej okazji rosyjscy dyplomaci wręczyli jej trzy podarki: czekoladę, kwiaty i wino musujące. Tego ostatniego nie przyjęła. Dlaczego?

Portal „Eesti Ekspress” podaje, że prezydent Kersti Kaljulaid nie przyjęła wina od rosyjskich dyplomatów. Uczyniła tak dlatego, że trunek został wyprodukowany na okupowanym przez Rosję Krymie.

Choć doniesienia portalu nie zostały jeszcze potwierdzone, to już odniósł się do nich senator Aleksiej Puszkow, były przewodniczący komisji spraw zagranicznych rosyjskiej Dumy.

REKLAMA

„Rosyjska ambasada w Tallinie wysłała prezydent Estonii czekoladę, kwiaty i butelkę wina krymskiego na jej 50. urodziny. Kaljulajd przyjęła kwiaty i czekoladę, ale zwróciła wino. Najwyraźniej uznała to za subtelny trolling. Pamiętam, że niegdyś ambasador jednego z krajów UE odrzucił moją ofertę nawet spróbowania wina krymskiego” – napisał senator, którego cytuje portal gazeta.ru.

„Wiele straciła”

– Pani prezydent wiele straciła, odmawiając tak cennego prezentu. Teraz nie będzie mogła rozkoszować się winem krymskim, znanym na całym świecie ze swojego wyjątkowego i niepowtarzalnego smaku. Wino krymskie jest dziś eksportowane do wielu krajów świata. Estonia powinna brać z nich przykład – powiedział Jurij Gempel, przewodniczący komisji parlamentu krymskiego do spraw dyplomacji i stosunków międzynarodowych.

Według polityka podarek nie miał „żadnego politycznego podtekstu”.

Źródło: gazeta.ru, RIA Nowosti, Eesti Ekspress, Radia Swoboda

REKLAMA