Wenezuela potępia „represje we Francji” . Maduro ma przynajmniej poczucie humoru

Francuska praworządność w paryskim sądzie/Fot. screen Twitter
Francuska praworządność w paryskim sądzie/Fot. screen Twitter
REKLAMA

Pewną dozą dowcipu wykazał się wenezuelski lewicowy watażka Nicolas Maduro. Nie dość, że potępił „surowe represje we Francji”, to jeszcze wyraził „solidarność z walką francuskich robotników o sprawiedliwość”.

Rząd Wenezueli wykorzystał trwające nad Sekwaną protesty przeciw reformie emerytalnej i protesty „żółtych kamizelek” do potępienia represyjności władz. Jednym słowem sprytnie odwinął się Paryżowi, który wspiera w jego kraju opozycję i poucza prezydenta Maduro o demokracji.

„Po 15 miesiącach protestów rząd francuski nie jest w stanie sprostać żądaniom swoich obywateli” — napisał na Twitterze Jorge Arreaza, minister spraw zagranicznych. Oskarżył Macrona o „nadmierne i surowe represje”. Do wpisu dołączył film z francuskimi policjantami w akcji. Brutalność francuskiej policji jest rzeczywiście widoczna na wielu filmikach.

REKLAMA

Atak Wenezueli, gdzie socjalistyczne władze tłumią protesty opozycji i doprowadziły kraj na krawędź wojny domowej jest wyjątkowo obłudny. Jednak Francja, która ma u siebie podobne sceny przemocy, rzeczywiście nie powinna pozować do roli nauczyciela demokracji i to nie tylko w przypadku Południowej Ameryki.

Z kolei hasło o „solidaryzowaniu się ze sprawiedliwą walką francuskich robotników” to już echa minionej epoki. Zarazem przypomnienie o komunistycznej proweniencji rządów Maduro. Caracas wezwało przy okazji Paryż do „prowadzenia dialogu”. Lewica, nie lewica, ale dowcipu im nie brakuje.

Źródło: Le Figaro/ AFP

REKLAMA