Litwini od pięciu lat mają euro. Efekt? Drożyzna

Wilno Fot. Wikipedia
REKLAMA

Litwa dołączyła do strefy euro 1 stycznia 2015 roku. Po pięciu latach doświadczenie Litwinów nie jest najlepsze. Chodzi zwłaszcza o znaczny wzrost cen i pogłębienie się społecznych nierówności.

Ceny na Litwie wzrosły o ok. 10 proc. Jak się okazuje, produkty żywnościowe podrożały średnio o 6 proc., a usługi o 22 proc. W roku 2019 średnie wynagrodzenie na Litwie wynosiło nieco ponad 800 euro (w 2014 była to równowartość 500 euro). Jedna trzecia obywateli jest jednak dotknięta ubóstwem i wykluczeniem społecznym.

Najbardziej zdrożały usługi w kawiarniach i restauracjach – o 39 proc. 28 proc. Litwinów skarży się na zimno i ceny ogrzewania mieszkań, na które ich nie stać. Eksperci wskazują na problem polegający na tym, że ceny w całym kraju rosną w miarę równomiernie, a wynagrodzenia tylko w dużych miastach. Jest to także problem dla mieszkających na Litwie, głównie na obszarach wiejskich Polaków.

REKLAMA

Euro dało Litwie pewne korzyści dotyczące wzrostu gospodarczego. Pojawiły się ułatwienia dla przedsiębiorców związane z wejściem na europejski rynek, tańsze pożyczki, czy łatwiejsze podróżowanie po Europie.

Z drugiej strony euro odebrało rządowi wpływ na możliwość jakiejkolwiek korekty gospodarki polityką walutową. To także pozbycie się kolejnego elementu suwerenności.

Pewne plusy nie rekompensują ujemnych skutków wprowadzenia euro. Najbardziej krytykowane są tu wyższe koszty życia. Litwa była 19 państwem dołączającym do strefy euro i ostatnim z trzech państw bałtyckich.

Źródło: radiomaryja.pl/ PCh24/ PAP

REKLAMA