
Warszawski sąd apelacyjny utrzymał decyzję sądu okręgowego o umorzeniu postępowania ws. morderstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Chodzi o tzw. prowokację na Chłodnej, czyli podrzucenie w 1983 r. przez SB do mieszkania materiałów obciążających księdza.
– Prokurator w zażaleniu nie wskazuje w żaden sposób i wprost, żeby był przypadek jakikolwiek w prawie międzynarodowym, żeby tego rodzaju jednorazowe zachowanie przez jakikolwiek sąd w innym kraju zostało uznane za zbrodnię przeciwko ludzkości. W związku z tym sąd apelacyjny uznał, że podniesione w zażaleniu zarzuty nie są zasadne – uzasadniał sędzia Zbigniew Kapiński.
Niestety, postanowienie sądu jest prawomocne. Cała sprawa dotyczy prowokacji na Chłodnej, czyli podrzucenia w 1983 r. przez SB do mieszkania materiałów obciążających księdza.
Wśród podrzuconych materiałów były m.in. amunicja, materialy wybuchowe, a także zabronione ulotki.
Oskarżeni o prowokację są ci sami mężczyźni, którzy zostali skazani jako sprawcy późniejszego zabójstwa księdza. Część z nich zmieniła nazwiska. Do morderstwa doszło w nocy z 19 na 20 października 1984 r.
Źródło: wPolityce.pl/PAP/Nczas.com