
Poprawność polityczna zmienia nawet statystyki. W Niemczech zmodyfikowano statystyki dotyczące przestępczości i to nawet wstecz. To już Orwell.
Chodzi o to, że tworzenie statystyk w oparciu o kryteria etniczne skrytykowała Rada Centralna Sinti i Romów. Ich zastosowanie spowodowało, że Romowie „stali się grupą, która generalnie najbardziej kojarzyła się z przestępczością”.
Aby nie „stygmatyzować” Cyganów i „chronić ich przed dyskryminacją”, postanowiono statystyki „ocyganić”, Od 2018 Romowie nie są już uwzględniani jako osobna grupa. Odtąd podawane będzie obywatelstwo przestępców, a nie ich narodowość. Oznacza to, że zapewne przybędzie przestępców z krajów Europy środkowej i Wschodniej. To właśnie z tych państw pochodzi duża ilość emigrujących na Zachód Romów.
Minister spraw wew. Berlina Andreas Geisel (SPD) „poprawnie” twierdzi, że „przestępczość nie ma nic wspólnego z pochodzeniem”, a „podawanie narodowości jest przydatne tylko gdy jest to konieczne dla głębszego zrozumienia pewnych przestępstw.” Dodatkowo zajęcia w szkołach policyjnych poszerzono o wykłady o historii i kulturze Sinti i Romów.
Fałszują statystyki, ale pragmatycznie będą korzystali i tak z prawdziwych danych. Zmiany dotyczą tylko wersji przeznaczonych dla szerokiego odbiorcy.
Odtąd bedzie podawane tylko obywatelstwo, a nie narodowość. Minister spraw wew. Berlina Andreas Geisel (SPD): "Przestępczość nie ma nic wspólnego z pochodzeniem". "Podawanie narodowości jest przydatne tylko gdy jest to konieczne dla głębszego zrozumienia pewnych przestępstw."
2/— Adam Gwiazda (@delestoile) January 21, 2020