
Absurdów prawnych, zarówno polskich, jak i europejskich, można mnożyć na pęczki. Z pozoru zabawną sytuacją z warszawskiego lotniska Chopina podzielił się Artur Dziambor z Konfederacji. Nie mógł kupić papierosów, bo poruszał się na obszarze Unii Europejskiej.
„Jestem na lotnisku w sklepie bezcłowym. Tata prosił bym mu kupił papierosy Pueblo. Znalazłem. Idę do kasy i słyszę, że te papierosy mogę kupić tylko jeżeli lecę poza UE. Jestem w sklepie, trzymam je, mam pieniądze i nie mogę ich kupić. Gdybym leciał do Dubaju to spoko, ale lecę do Gdańska. Co za barany wymyśliły takie coś?” – napisał Dziambor.
Sprawa nie jest oczywiście nowa, ale tego typu absurdy naświetlać zawsze warto. (Nie)działają one nie tylko w przypadku wyrobów tytoniowych, ale i wielu innych artykułów. Sytuacja opisana przez Dziambora dotyczy zapewne towaru bez banderoli.
Podobnie jest choćby z alkoholem. Niektórych trunków latając po Polsce, czy w granicach UE kupić po prostu nie można. Inne są na przykład droższe w momencie, gdy leci się do Brukseli, a tańsze, gdy za cel podróży obierzemy Oslo. Wszystko dlatego, że Norwegia nie znajduje się w UE.
Spoglądając na metki z cenami w sklepach wolnocłowych często możemy dostrzec różne kwoty za ten sam produkt. Inna jest dla podróżujących w granicach UE, inna poza granicę UE. Wszystko sprawdzane jest na podstawie karty pokładowej. Bez okazania jej nie można kupić niczego. Nawet wody mineralnej. Takie mamy regulacje prawne.
![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)



![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)



