
Od poniedziałku Belgia musi płacić za to, że nie pomaga dzieciom ISIS. Kara 50 tys. euro naliczana jest za każdy dzień, w którym państwo nie podejmuje żadnych działań, by je sprowadzić do kraju.
Rodziny bojowników ISIS znajdują się w obozie w Al-Hol w Syrii, przy granicy z Irakiem. Żony i potomstwo bojowników Państwa Islamskiego stanowią połowę mieszkańców obozu.
Dzieci w Al-Hol przebywają od sześciu miesięcy. W połowie grudnia 2019 roku sąd w Belgii wydał orzeczenie, że państwo powinno „dołożyć wszelkich starań”, by je ratować. Każdy dzień zwłoki kosztuje Belgię kolejne 50 tys. euro.
Grupa prawników chce, aby Belgia zastosowała się do orzeczenia sądu i podjęła stosowne działania. Prawnicy argumentują, że dzieci mają od 6 miesięcy do 7 lat. Do 21. roku życia nie będą miały dostępu do kont bankowych, więc nie uciekną z powrotem do Syrii.
Przedstawiciele rządu oświadczyli, że uruchomili już w tej sprawie kontakty dyplomatyczne. Delegacja z Belgii wyjechała do Erbil, stolicy irackiego Kurdystanu. Problem w tym, że Kurdowie odmawiają wydania dzieci, jeśli wyjadą one bez matek. Belgijski rząd informuje zaś, iż orzeczenie sądu dotyczy wyłącznie dzieci i nie widzi potrzeby sprowadzenia do kraju także ich matek.
Źródło: o2.pl

![Kuźniar u Wysockiej-Schnepf broni Zełeńskiego i twierdzi, że Nawrocki powinien wysłać list. Korwin-Mikke: A czy Zełeński to zrobił? [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/01/korwin-mikke-prime-show-100x70.jpg)



![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)

