
7000 osób, w tym 6000 pasażerów, znalazło się w niezbyt przyjemnej sytuacji na pokładzie wielkiego wycieczkowca. Stali się jego więźniami z powodu podejrzeń o obecność na statku koronawirusa.
Dlatego statek zablokowano w porcie Civitavecchia. To tradycyjny port dla wycieczek tego typu po Morzu Śródziemnym. Tym razem pasażerom nie pozwolono zejść ze statku.
Powodem jest podejrzenie, że przebywają na nim dwie chore osoby, które mogą być zarażone koronawirusem.
Statek stał się nieoczekiwanie dla pasażerów tego rejsu „więzieniem”. Być może czeka ich kwarantanna. W dość luksusowych warunkach, ale bez możliwości zejścia na ląd?
Epidemia stwarza nowe i nieprzewidywalne sytuacje. Może lepiej na czas jej trwania zawiesić niepotrzebne podróżowanie?
🇮🇹 [FLASH] – 7 000 personnes dont 6 000 passagers d'un navire de #Costa croisière, sont bloqués au port de #Civitavecchia près de #Rome, en raison de 2 cas suspects de #coronavirus à bord du navire.
(AFP) pic.twitter.com/JzcCWJfZZY— La Plume Libre (@LPLdirect) January 30, 2020