
Francuskie służby celne przygotowują się do przywrócenia kontroli w swoich portach na północy kraju. To jedna z pierwszych konsekwencji Brexitu, który odbędzie się 31 stycznia.
W Ouistreham w Calvadosie celnicy już zasiedlili wyremontowane dla nich pomieszczenia. Ich zadaniem jest przywrócenie ścisłej kontroli celnej. Wszystkie towary handlowe pochodzące z Wielkiej Brytanii będą teraz dokładnie sprawdzane.
Istnieje, zwłaszcza na początku, groźba znacznego wydłużenia kolejek ciężarówek. Pomocy mają jednak dostarczyć nowe techniki pracy.
Josselin Lemerle z regionalnego urzędu celnego w mieście Caen, ma nadzieję na ograniczenie czasu czekania, dzięki „inteligentnej granicy”. Zgłoszenia celnego kierowcy będą mogli dokonywać nie na samej granicy, ale jeszcze na promie.
Po złożeniu internetowej deklaracji prowizorycznej, kierowcy otrzymają wiadomość na swój telefon z informacją, czy będą mogli opuścić port bezpośrednio, czy muszą poczekać na kontrolę. Nowe technologie i zwiększenie etatów ma pozwolić zachować płynność w wymianie towarowej na nowej granicy UE.
Problemów, czasami dość dziwnych, zresztą we Francji przybyło. Mało kto wie, że w kilku francuskich gminach stracą np. mandaty radnych. Brytyjczycy mieszkający we Francji przestają być członkami UE i tracą tym samym bierne i czynne prawa wyborcze.
Źródło: France 2