Rodzice harcerzy demaskują kłamstwa „Wyborczej”

Harcerze w Muzeum Broni Pancernej/Fot. FB Harcerstwo Rzeczypospolitej Polskiej
Harcerze w Muzeum Broni Pancernej/Fot. FB Harcerstwo Rzeczypospolitej Polskiej
REKLAMA

Na internetowych łamach poznańskiej „Gazety Wyborczej” ukazał się artykuł szkalujący harcerskie zimowisko. Teraz rodzice uczestników odnieśli się do ohydnych kłamstw na temat wydarzenia. Co więcej, podziękowali ks. Marcinowi Kostce, organizatorowi obozu.

Rodzice harcerzy napisali specjalne oświadczenie. Podkreślili w nim, że każdy z nich „miał wiedzę, jakie umiejętności praktyczne będą realizowane w trakcie obozu”. Jak wymieniali, chodziło o zachowanie w trudnych sytuacjach, samoobronę, pierwszą pomoc i techniki przetrwania. Tymczasem eksperci „Wyborczej” ubolewają nad tym, że dzieci nie są uczone pacyfizmu.

To, co robi ks. Kostka, jest szalenie niebezpieczne i niepokojące. Zamiast uczyć dzieci kompetencji koncyliacyjnych – czyli pokojowego rozładowania napięcia, łagodzenia konfliktów – eskaluje negatywne nastawienie – twierdziła w rozmowie z portalem wyborcza.pl prof. Hanna Mamzer z Instytutu Socjologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu.

REKLAMA

Rodzice dzieci uczestniczących w zimowisku podkreślili w oświadczeniu, że chcą się odnieść do „nieprawdziwych i niesprawiedliwych informacji na temat programu realizowanego w trakcie obozu”.

„Wielu z uczestników na co dzień reprezentuje szkoły, do których uczęszcza na zawodach strzeleckich i sportowo-obronnych z bardzo dobrymi wynikami” – czytamy.

„Dzięki licznym akcentom patriotycznym, takim jak zwiedzanie muzeum Wojska Polskiego – Broni Pancernej, Muzeum Powstania Wielkopolskiego, grze terenowej śladami bohaterów, młodzież budowała swoją tożsamość patriotyczną i zdobywała motywację do dalszego zgłębiania historii Polski. Młodzież spędziła wspaniale czas podnosząc swoją kondycję fizyczną i budując relacje w grupie” – dodali rodzice.

Przyznali również, że nie zdziwiło ich ani umundurowanie, ani też fakt, że ich dzieci posługiwały się replikami broni. Jak pisali, „jest to jedna z wielu ich pasji”. Dodali również, że taka forma spędzania wolnego czasu jest świetną alternatywą dla „powszechnie tolerowanych i brutalnych gier komputerowych”.

Rodzice w swoim oświadczeniu nawiązywali także do podobnych wiekiem Orląt Lwowskich, powstańców warszawskich i harcerzy Szarych Szeregów. Jak się okazuje, wśród uczestników obozu znaleźli się m.in. potomkowie Cichociemnych.

Co więcej, rodzice wyrazili swoją wdzięczność ks. Marcinowi Kostce „za organizację obozu – za trud i poświęcenie swojego wolnego czasu, opiekę nad ich dziećmi”. Docenili również „przygotowanie programu i dobór fachowej kadry prowadzącej zajęcia”.

Oświadczenie ukazało się na profilu Harcerstwa Rzeczypospolitej Polskiej na Facebooku.

Źródła: Facebook/nczas.com

REKLAMA