Krakowska policja bez poczucia humoru. Zatrzymali faceta z porożem renifera i znaleźli paragraf

Kraków fot. ilustr. Globtroter Twitter
REKLAMA

Gdzie czasy K. I. Gałczyńskiego, który pisał: „Zapytajcie Artura/ daję słowo: nie kłamię,/ ale było jak ulał/ sześć słów w tym telegramie: ZACZAROWANA DOROŻKA/ ZACZAROWANY DOROŻKARZ/ ZACZAROWANY KOŃ”.

W CK Krakowie nie takie rzeczy się zdarzały. Ale to już koniec. Policjanci zatrzymali w Krakowie mężczyznę, bo miał „dziwny strój i róg renifera”. Policjanci zatrzymali go, bo przechadzał się po ulicach centrum miasta w stroju przypominający piżamę. Zamknęli, bo miał też przy sobie 1,5 grama marihuany, a do palenia suszu używał właśnie poroża renifera.

Bartosz Izdebski z zespołu prasowego małopolskiej policji nie ma polotu Gałczyńskiego, więc sytuację jak potrafił:

REKLAMA

dziwnie zachowujący się mężczyzna został zauważony przez policyjny patrol na placu Szczepańskim tuż obok Rynku Głównego. Jak się okazało, 20-letni mieszkaniec Bystrej Podhalańskiej spacerował w stroju przypominającym niebiesko-żółtą piżamę, a w rękach niósł okazałe poroże. Wyglądał też na zagubionego. Wypytującym go policjantom przyznał się, że ma przy sobie niewielką ilość marihuany. Do palenia suszu używał poroża renifera, które znalazł w norweskim lesie, a następnie przerobił na fajkę wodną. Jak ustalili policjanci, rogi kupił w sposób legalny. Odpowie jednak za posiadanie środków odurzających”.

„Z ulicy Wenecja do Sukiennic/ prowadził mnie Artur i Ronard,/ a to nie takie proste, gdy jest tyle kamienic/ i gdy noc zielonoszalona/ bo trzeba, proszę państwa, przez cały nocny Kraków”

Dzisiaj można postawić konia z rzędem, o to, że dzielni funkcjonariusze na taką „noc zielonoszaloną” też znaleźliby jakiś paragraf. Jeszcze tylko w tej Bystrej Podhalańskiej mają jakąś fantazję…

Źródło: PAP

REKLAMA